Kanał Dalslandzki. Genialny i niezwykły

Gdy ktoś pyta o kanały żeglugowe w Szwecji, to odpowiedź jest zazwyczaj jedna: Göta kanal czyli Kanał Gotyjski. To oczywiście najbardziej znany i najdłuższy śródlądowy kanał wodny Szwecji o długości 190,5 km, z czego 87 km to odcinki sztuczne, łączący Sjötorp nad jeziorem Wener z Mem nad Morzem Bałtyckim. Ale… to zaledwie jeden z wielu kanałów w Szwecji. A tych (dzisiaj czynnych, lub wyłączonych już z żeglugi) ma Szwecja… 135.

Perełką inżynieryjną, a także urokiem, konkuruje z Kanałem Gotyjskim, żeglugowy kanał śródlądowy zlokalizowany w regionach Dalsland i Värmland, czyli Kanał Dalslandzki (szw. Dalslands kanal). To droga wodna liczy 250 km długości, ale tylko na 10 kilometrach została w znaczącym stopniu zbudowana rękami człowieka. Pozostała część to naturalny system wodny połączony 31 śluzami, łączącymi położone na zróżnicowanej wysokości jeziora.

Zarówno Dalsland, jak i Värmland, to jedne z najbardziej urokliwych regionów Szwecji, pokryte gęstymi lasami, z ciekawą historią, proporcjonalnie niewielką liczbą mieszkańców. Dalsland to zresztą jeden z najmniejszych regionów w Szwecji, który w 25% pokrywają jeziora. Nic więc dziwnego, że właśnie tutaj powstał jeden z najbardziej urokliwych szlaków żeglugowych. W niektórych przewodnikach zachwalany jako jeden z najpiękniejszych na świecie.

Drogę wodną zbudowano w latach 1864-1868 według projektu inżyniera Nilsa Ericsona. To postać znana w Szwecji, w latach 1830-50 prowadził budowę kilku ważnych szlaków kanałowych (Stallbacka, Säffle, Karlstad i Albrektsund), zajmował się odbudową kanału w Trollhättan i śluzy w Sztokholmie. Ale jego najsłynniejszym dziełem jest właśnie Kanał Dalslandzki z akweduktem w Håverud. Za swoje zasługi w 1860 roku przyznano mu tytuł barona.

Nils projektował, a obiekty budował jego syn – Werner. Początkowo Kanał Dalslandzki służył do spławiania drewna i rudy żelaza pomiędzy Östervallskog na jeziorze Stora Le (przy granicy norweskiej) i Köpmannebro nad jeziorem Vänern. Ostatnie statki towarowe przepłynęły po tej drodze w 1980. Obecnie służy ona wyłącznie turystyce – statkom białej floty, żaglówkom i kajakarzom. Najbardziej zaawansowany technicznie i atrakcyjny turystycznie jest system czterech śluz i akwedukt w miejscowości Håverud. Przyciąga on tysiące turystów z całego świata.
W Håverud nie było możliwości zbudowania zwykłej śluzy. Skały były luźne, prąd silny, a przepaść między jeziorami zbyt stroma. Nils Ericson wpadł wówczas na genialny pomysł zbudowania zamiast śluzy akweduktu. To wolno wiszący most, do którego woda jest prowadzona w blaszanej rynnie o długości 33,5 m nad bystrym strumieniem łączącym jezioro Åklång z Upperudshöljen. To jedyny taki obiekt w Szwecji, jedyny w Skandynawii. Stalowe płyty akweduktu połączone są 33000 nitów i, podobno, żaden z nich nie wymagał jeszcze wymiany, mimo, że akwedukt liczy sobie ponad 150 lat. Akwedukt został wykonany przez słynną firmę Bergsunds Mekaniska Verkstad w Sztokholmie, płyty zostały złożone na lądzie, a ciężka rynna została wciągnięta na miejsce nad potokiem.

Akwedukt w Håverud jest wyjątkowy w swoim rodzaju. Bo chociaż na świecie jest wiele akweduktów, to większość została zbudowana jako rzymskie kamienne mosty łukowe, inne jako połączenie kamiennych mostów łukowych z nadbudową żeliwnych rynien. Niezwykłość szwedzkiego rozwiązania dopełniają most drogowy – położony najwyżej, i stalowy most kolejowy nieco niżej. I głębokie, dość wąskie śluzy, w których mogą się zmieścić najwyżej trzy łodzie lub żaglówki. To połączenie mostów z akweduktem jest też unikalne – jedyne w Europie.

Napełnianie wody w śluzach to widowisko, które przyciąga turystów, a dla żeglarzy jest wyzwaniem. Bez pomocy personelu obsługującego śluzy, trudno tu przedostać się z jednej strony na drugą. To łącznie 4 śluzy, a do pokonania jest różnica wysokości 10 metrów. Cały spektakl przeprawy trwa godzinę. Śluzowanie można obserwować zarówno z perspektywy położonego najwyżej mostu drogowego, i stojąc wzdłuż śluz, lub idąc skrajem akweduktu, albo z samego dołu, gdzie w zabudowaniach otaczających teren znajdziemy Muzeum Kanału, kawiarnię i restaurację.
Nie ma nic bardziej typowego dla Szwecji, niż krajobraz w Dalsland. Sielankowe domki w kolorze faluröd, dziewicze lasy, malownicze śluzy i lśniące jak lustro jeziora. Podróż Kanałem Dalslandzkim to podróż po jednej z najpiękniejszych dróg wodnych na świecie i przez Szwecję w miniaturze. Wzdłuż kanału znajduje się w sumie 11 portów dla gości, ale także wiele naturalnych portów. Łącznie 31 śluz rozmieszczonych na 17 stacjach, które pokonują łączną różnicę wysokości 66 metrów.

Tu trzeba przyjechać! I podziwiać to ogromne, wypełnione wodą żelazne pudełko akweduktu, jeden z wielu pomników wielkiego geniuszu Nilsa Ericsona.

Tadeusz Nowakowski

Foto: Tadeusz Nowakowski

Lämna ett svar