Ojciec w oczach syna

Recenzja książki Görana Rosenberga ”Krótki przystanek na drodze z Auschwitz” pisze się w języku, który autor (książki, ale także recenzji) poznał jako pierwszy język, ale który (autor, nie recenzent) wkrótce potem zarzucił czy zapomniał.

Nie przeszkodziło mu to jednak, przy starannej rekonstrukcji losów swego ojca, Dawida, dopełnić normalnego w tym wypadku ale daleko nie zawsze przestrzeganego obowiązku dokładnego oddania brzmienia/pisowni nazw geograficznych i imion/nazwisk tak trudnych dla szwedzkiego czytelnika jak Łódź, Radogoszcz czy Chaim Rumkowski. Potknięć jest tu naprawdę niewiele a materia książki dowodzi sporego oczytania autora w literaturze dotyczącej II wojny światowej, hitlerowskiej okupacji w Polsce, prześladowań i eksterminacji Żydów. Poza warstwą osobistych wspomnień, odwzorowania przeżyć rodziców przed urodzeniem autora i reportażowego tropienia ich śladów w 4 krajach: Polsce, Niemczech, Szwecji i Izraelu otrzymujemy także bogate tło polityczne w czasie i tuż po wojnie. Ta strona mogłaby nawet domagać się aparatu przypisów, właściwego dziełu naukowemu, autor jednak, pisząc książkę raczej do czytania, zadawala się obszerną bibliografią źródeł i literatury w jej zamknięciu. Tym niemniej obcujemy tu z tym samym  nagromadzeniem bezspornej erudycji, jaką ujawniały poprzednie znane mi książki Rosenberga, niestety będące poza tym dość jednostronnymi, chwilami demagogicznymi atakami na ustrój społeczny i politykę takich krajów jak USA (Friare kan ingen vara, 1991, 2004) czy Izrael (Kraj utracony, 1996, 2002, 2007). Ta ostatnia, dostępna również w polskim przekładzie (Mileny Haykowskiej), została nawet przez Łukasza Adamskiego, publicystę Uważam Rze (3.10.2011) uznana za rzucający się w oczy przykład nowej fali antysemityzmu (zamaskowanego stemplem antysyjonizmu) uprawianego przez lewicę w różnych krajach. Opinię tą skłonny byłem podzielać od dawna, mimo, że Jacek Jakubowski, redaktor sztokholmskiej Judisk Krönika, oponował, zadowalając się określaniem Rosenberga mianem antysyjonisty. Rozbieżne są zdania czy zachodzi tu jakaś różnica.

Tych akcentów, polemicznych czy propagandowych, brak w ostatniej książce zupełnie. Zastąpiła je obserwacja z dystansu, rozpatrująca fakty przy pomocy gry pojęć, zaczerpniętych z rzeczywistości, biurokratycznego żargonu i oficjalnych enuncjacji  przedstawicieli władz i instytucji w różnych krajach (głównie w Niemczech i Szwecji). Nie są to oczywiście wielkości porównywalne, stanowią jednak ilustrację i komentarz dla ludzkich tragedii bądź tylko małych niedogodności. I niekiedy te hasła: symbole-wytrychy osiągają wymiar nie tylko satyryczny, także egzystencjalny. W sumie składają się na sarkastyczne, gorzko ironiczne ale też głęboko ludzkie przedstawienie etapów drogi ojca autora od cudownego ocalenia z maelstromu Zagłady aż po przedwczesny koniec jego życiowej drogi.  I równoległego wchodzenia w życie syna – autora tej niecodziennej biografii i autobiografii.

Aleksander Kwiatkowski

Göran Rosenberg: Ett kort uppehåll på vägen från Auschwitz, Stockholm 2012, Bonnier s. 292

Lämna ett svar