Dziwne przypadki Andersa H.

Mowa będzie o Anders’u Högströmie. To ex-nazista, były przywódca Frontu Narodowo-socjalistycznego, Anders Högström. Sławę zyskał dopiero wówczas, gdy w grudniu 1999 roku zrzekł się swojej funkcji i stał się ikoną walki z… nazizmem. A w zasadzie nieco później: w 2010 roku, pryz pomocy dwóch Polaków, ukradł szyld „Arbeit macht frei” znad wejścia do obozu zagłady w Oświęcimiu. Ale zacznijmy od początku…

17 kwietnia 1999 roku grupa młodych Szwedów spotkała się w prowincjonalnym domu kultury w Källinge niedaleko Karlskrony, by uczcić 110. rocznicę urodzin Adolfa Hitlera. W dokładnie przygotowanej scenerii, na tle flag ze swastyką, pod popiersiem Hitlera, wówczas 23-letni Anders Högström z ręką uniesioną w hitlerowskim pozdrowieniu oznajmił, że Front Narodowo-Socjalistyczny (NSF) przemieniony zostaje w partię polityczną. U jego boku stali wówczas Anders Ärleskog i Daniel Höglund.

NSF, jako organizacja, powstała w 1994 roku i wkrótce stała się jednym z najsilniejszych  środowisk neonazistowskich w Szwecji. Właśnie Południowa Szwecja (zwłaszcza Skania) często uważna była za główną bazę szwedzkich nazistów, a uaktywnienie się NSF przyczyniło się, że za główny ośrodek neonazimu uważano Karlskronę. Kariera Högströma jako przywódcy NSF była jednak krótka. Po paru miesiącach zrezygnował ze swojej funkcji i radykalnie zmienił swoje poglądy – stał się ikoną… walki z nazizmem.

NSF, która na początku szybko zyskiwała zwolenników (w najlepszym okresie miała około 180 członków), równie szybko zaczęła tracić na znaczeniu. Według policji liczba aktywnych neonazistów na terenie miasta skurczyła się do około 20. Karlskrona była szczególnie podatna na wpływy skrajnych ideologii. Do roku 1965 na obszarze miasta nie mogli osiedlać się cudzoziemcy ze względu na ważną bazę marynarki wojennej, później zaczęli napływać do miasta imigranci i uchodźcy m.in. z południa Europy. Nie trzeba było długo czekać, by między młodymi Szwedami a uchodźcami zaczęło dochodzić do starć. Badacze szwedzkiego nazizmu twierdzą, że duży wpływ na aktywność tego ruchu na terenie Blekinge (województwa, gdzie leży Karlskrona) mają również historyczne tradycje: przed wojną w radzie miejskiej zasiadało trzech przedstawicieli partii nazistowskiej.

Ci, co znali Andersa Högströma twierdzą, że był to młody i inteligentny chłopak. Miał co prawda kłopoty w szkole, ale wychował się w normalnym domu, a ojciec zabierał go na pochody pierwszomajowe. W NSF znalazł się dość przypadkowo – nie chodziło mu o ideologię, a raczej o silne poczucie braterstwa, które łączyło aktywistów ruchu. Z czasem dał się poznać jako sprawny organizator ruchu i stanął na jego czele, a jego zwolennicy pozdrawiali go uniesionymi rękoma i słowami „Hell Högström”

Jego odejście z ruchu nazistowskiego było szeroko opisywane. Högström zaangażował się w projekt EXIT, który stawiał sobie za zadanie informowanie – zwłaszcza młodzieży – o zagrożeniach ze strony neonazistów. W 2001 roku brał udział jako mówca w specjalnych koncertach organizowanych przez szwedzkich artystów przeciwko rasizmowi i nazizmowi, występował także w telewizji szwedzkiej w programach publicystycznych. W tym samym roku na Gali Gejów wraz z innym exnazistą otrzymał honorową nagrodę QX.

Po odejściu z NFS Högström związał się z Partią Szwedzkich demokratów (Sd), odszedł jednak stamtąd i stał się członkiem Partii Konserwatywnej (Moderaterna). Chwile chwały i sławy nie trwały długo. Wkrótce oskarżono go, że dopuścił się nadużyć i oszustw działając w organizacji Exit zwalczającej ruchy nazistowskie. Zarzucono mu, że za pieniądze organizacji kupił maszyny bodybuilding i łódź, łącznie wartości niemal 70 tysięcy koron. Exit zbankrutowała, a Högström trafił do sądu z zarzutem paserstwa. W jego mieszkaniu policja znalazła wiele rzeczy pochodzących z kradzieży, w tym wiele antyków, m.in. stare pistolety, szable i muszkiety zrabowane ze sklepu z antykami w Karlskronie. Na internecie próbował sprzedać dwie stare łodzie skradzione z muzeum marynistyki. W 2007 roku uznany został jednak za niewinnego, ale w sierpniu tegoż roku skazany został na karę grzywny za używanie środków dopingowych.

W 2010 roku (opisujemy to gdzie indziej) ”zasłynął” kradzieży napisu z Auschwitz. Nie przyznawał się do winy, lecz sąd skazał go w grudniu 2010 roku na dwa lata i osiem miesięcy więzienia.

Po wyjściu na wolność nadal było o nim głośno. Parę lat temu prasa szwedzka donosiła, że znalazł się w grupie Skandynawów, którzy w Syrii i północnym Iraku zaangażowali się w walkę z… dżihadystami z IS. Swój udział w walce Högström tłumaczył tym, że jest chrześcijaninem i walkę z islamem traktuje jako swoją powinność….

Pewnie jeszcze nie raz o nim usłyszymy…

STREFA.SE

Lämna ett svar