25 rocznica śmierci Adama Heymowskiego

W marcu 2020 roku minęła 25 rocznica śmierci Adama Heymowskiego, bibliotekarza, heraldyka międzynarodowej sławy i antropologa. Wybitny Polak, który był wzorowym dworzaninem szwedzkiego króla Karola XVI Gustawa. Przypomnimy Jego życiorys:

Adam Heymowski (ur. 9 lutego 1926 w Poznaniu, zm. 8 marca 1995 w Sztokholmie) „ slottsbibliotekarie”, wieloletni kustosz prywatnej Biblioteki rodu Bernadottów  na Zamku Królewskim w Sztokholmie, wiceprezydent Szwedzkiego Narodowego Komitetu Genealogii i Heraldyki, członek honorowy Polskiego Towarzystwa Heraldycznego, autor ponad 200 naukowych publikacji głównie z dziedziny heraldyki polskiej, autor wielu projektów herbów w tym również herbu dla Lecha Wałęsy jako kawalera szwedzkiego Orderu Serafinów. Poza granicami Szwecji tworzył w ramach misji UNESCO biblioteki narodowe w Banja Luce i w Mauretanii.

Był synem adwokata, Stanisława  Heymowskiego, który wsławił się obroną robotników, uczestników Poznańskiego Czerwca 1956. Do Szwecji przyjechał tuż po wojnie, tu ukończył studia uniwersyteckie i pracował przez całe życie. Doktorat na temat wędrownego ludu zamieszkującego ongiś  Szwecję, tzw. tattare, uzyskał na Uniwersytecie w Uppsali (Swedish Travellers and Their Ancestors, 1969). Założyciel przed 35 laty Towarzystwa Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu, które zajmuje się historią poloników w Szwecji. Do dziś dzięki wsparciu tegoż Towarzystwa i rodziny Adama Heymowskiego Polskie Towarzystwo Heraldyczne przyznaje nagrodę jego imienia za ”najlepsze prace z zakresu heraldyki, genealogii i nauk pokrewnych”.

Adama Heymowskiego poznałam przed laty gdy jako młoda adeptka radiowej sztuki postanowiłam odwiedzić znanego Polaka i nagrać z Nim audycję na temat zbiorów w Bibliotece Bernadottów dla polskiej redakcji Szwedzkiego Radia. Podczas pierwszej rozmowy zrozumiałam, że programów radiowych będzie więcej, bowiem zarówno wiedza jak i erudycja Adama Heymowskiego były nadzwyczaj imponujące. Po latach wspólnie opracowaliśmy pierwszy telewizyjny odcinek  o polsko-szwedzkich związkach w historii, który został zrealizowany przez Szwedzką Telewizję. Ten pierwszy pozostał zarazem ostatnim, Adam zmarł nagle w marcu 1995 roku, a na moim biurku pozostał rękopis scenariusza napisany przez Adama wiecznym piórem, pismem eleganckim ale zamaszystym jednocześnie, sześciu następnych części szczegółowo opiewających wspólne relacje zarówno z czasów wojen aż po czasy nam bieżące. Scenariusz bez Adama nie mógł być już realizowany, bo to Jego pełne ekspresji  opowiadania miały stanowić oś programów.  Pośmiertnie z pomocą polskiego producenta zrealizowaliśmy film – wspomnienie z udziałem rodziny, przyjaciół i współpracowników Adama , który był emitowany w telewizjach Szwedzkiej i Polskiej, a który jest opowieścią o  Jego barwnym  życiu i bogatych osiągnięciach.  Rękopis scenariusza, którego kopię otrzymała rodzina, można było oglądać podczas uroczystego spotkania upamiętniającego Adama Heymowskiego w 2005 roku,  w którym wzięło udział wielu polskich i szwedzkich przyjaciół i współpracowników na dworze Bernadottów oraz rodzina.

W tym roku w 15 rocznicę śmierci Adama Heymowskiego i z okazji jubileuszu 35 – lecia działalności Towarzystwo Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu organizuje nie tylko uroczyste spotkanie, które ma nam przypomnieć Adama ale również polsko- szwedzką sesję na temat wybranych zagadnień dotyczących poloników w Szwecji dla studentów i badaczy, w której wezmą udział muzealnicy  i historycy obu krajów.

Polonika w Szwecji stanowiły dla Adama Heymowskiego istotny temat poszukiwań oraz badań biblioznawczych i heraldycznych. Dzięki Jego nie słabnącemu zapałowi kontynuowana były prace nad katalogiem akademickiego księgozbioru z Kolegium Jezuickiego w Braniewie, który w 1626 roku został zrabowany  i wywieziony do Uppsali.  Zbadał wiele poloników min. opisał polski gobelin herbowy na zamku szwedzkim, nie dokończoną zaś pracą pozostało ustalenie zniszczonych herbów drzewa genealogicznego nad grobem Katarzyny Jagiellonki w Katedrze w Uppsali.

Adam Heymowski przyczynił się również do odnowy zainteresowania heraldyką w Szwecji, która nie była pielęgnowaną dziedziną w socjaldemokratycznej Szwecji, powodując rekonstrukcję organizacji zajmującej się tą dziedziną na królewskim dworze – wspominali ongiś Jego współpracownicy. Ci, którzy współpracowali z nim w Bibliotece Bernadottów chwalili  Go nie tylko za szeroką i wszechstronną wiedzę bibliotekarza ale również znawcy historii, w tym w szczególności Europy i relacji polsko-szwedzkich.

My, którzy mieliśmy okazję z Nim współpracować w Towarzystwie  Przyjaciół Muzeum Polskiego w Rapperswilu pamiętamy Adama Heymowskiego jako świetnego nauczyciela przedmiotu wyjątkowego, jakim jest heraldyka,  człowieka, który z wielką chęcią dzielił się swoją wiedzą i umiejętnościami, ba nawet wątpliwościami a wszystko po to, by stale rozszerzać krąg zafascynowanych i samą heraldyką  i stanowiącą o kontekście historią losów krajów i narodów. Zaraził nas swoją pasją do historii poloników w Szwecji, które wydobywał od zaprzyjaźnionych antykwariuszy by po szczegółowym zbadaniu i opisaniu przesłać do archiwum Muzeum Polskiego w Rapperswilu w Szwajcarii. Pozostała z zaproszonych przez Adama do Zarządu  grupa skupia, po przedwczesnej śmierci niezapomnianej Aleksandry Josephsson, nadal te same osoby. Staramy się wspólnie zachować pamięć Adama Heymowskiego, człowieka  jak z epoki renesansu; światłego umysłu, rozlicznych pasji i talentów, w tym lingwistycznego, artystycznego i towarzyskiego,  z upodobaniem do humoru o polskiej nucie, który bez przeszkód  przez lata rozbrzmiewał w murach Królewskiego Zamku w Sztokholmie.

Magdalena Pramfelt

Tekst ukazał się w Nowej Gazecie Polskiej w 2010 roku z okazji 15 rocznicy śmierci Adama Heymowskiego.
Foto: Archiwum

Lämna ett svar