Za rok będziemy wiedzieć…

Azaliż. Tenor wypowiedzi o Szwecji jest dość podobny w różnych miejscach, czytałem materiał włoski i niemiecki na stronach DW i RAI. Wcześniej na BBC. Ja osobiście muszę oddzielić  podejście instynktowne od myślowego, to znaczy: instynktownie nie wierzę w hucpę polską – zamykać wszystko i wszędzie od razu, acz rozumiem, że politycy wiedzą, że są po prostu bezradni, a służba zdrowia niewydolna i strach kieruje wszystkim. Nikt nie liczy niedalekich szkód z tytułu nadmiernych zakazów, które uderzą potężnym rykoszetem. W tym brak personelu w służbie zdrowia.

Z drugiej strony, początkowy model myślenia niemieckiego i angielskiego (z którego GB i D zrezygnowały, a któremu Szwecja nadal hołduje) wyraża uznanie, że 70% musi to i tak przechorować, zbudować zatem należy odpornościowy flock immunsystem. Też nie wiemy, co da takie myślenie. Może się okazać, że za dwa lata będzie mówiło się o fatalnej szwedzkiej pomyłce.

Norwegia i Dania zamknęły wszystko. Nie wiem, czy wynik zgonów byłby inny w Szwecji. Oba kraje postawiły na kwarantannę wszystkich, a nie tylko izolację starców.

Europa Południowa to inna bajka (baila mucho), inna kultura spotkania (corazon) i inny wymiar wielopokoleniowego zamieszkania. Italia i Hiszpania miała inny problem ma początku i ich wyjątkowość też wymagała innych działań.

Prawdopodobnie Chiny eksportowały wirusa w chiński Nowy Rok do Europy nie mówiąc nic o swoim rozpoznaniu. Może to krok dla Chin na drodze do wygrania globalnej wojny? Może? Nie wiem, czy my w Szwecji przejedziemy się na tym co jest, czy nie – po prostu nie wiem. Mam za mało danych. Gdzieś w środku wierzę jednak w szwedzką logikę myślenia i kompetencje w wydaniu ekspertów, których politycy tu słuchają. Zresztą za chwilę i u nas rząd dostanie od parlamentu uprawnienia na stan wyjątkowy na 3 miesiące, więc utrudnienia i u nas mogą za chwilę okazać się drastyczne. Tutaj od początku przyjmuje się dewizę: środki obronne tak, ale nie od razu, trzeba wiedzieć kiedy i jakie mogą odnieść pożądany skutek.

Myślę nadal, że najbardziej skuteczny w warunkach szwedzkich jest model autoizolacji starszych ludzi, o co też jest trudno. Za rok będziemy wiedzieć, który model działania był bardziej skuteczny – i ze względu na ilość zgonów, i ze względu na bytowe, polityczne i gospodarcze konsekwencje zamykania krajów na całkowitej czy częściowej kwarantannie. Tu się zakłada, że kryzys w różnych falach potrwa i 2 lata. Premier Szwecji powiedział wczoraj, że z tytułu coronavirusa umrze w Szwecji ”parę tysięcy ludzi”.

Myślę, że mam bliżej do Pani Tubylewicz (chodzi o wywiad z byłą dyrektor Instytutu Polskiego w Szwecji, Katarzyną Tubylewicz dla Viva.pl – dop. redakcji) niż pewnej znajomej mojej, mieszkającej w Szwecji Polki, która mówi, że polskie władze cenią wartość i dobro człowieka i tym się kierują, a Szwedzi to świnie, mają za nic nasze zdrowie i życie. Trochę mi to przypomina sztance myślenia i mentalne nastawienie przy tzw. kryzysie uchodźczym 2015.

Zygmunt Barczyk

 

Lämna ett svar