Śladami Jagiellonki i Kopernika

Uppsala leży 70 km na północ od Sztokholmu i około 35 km na północ od lotniska Arlanda. Jest czwartą co do wielkości szwedzką aglomeracją (łącznie z gminą). Miasto leży na obu brzegach rzeki Fyrisån, około 8 km w górę od jej wpływu do jeziora Mälaren w zatoce Ekoln, poniżej, a częściowo w ramach pasma wzgórz Uppsalaåsen. Od południa omija miasto autostrada E4 ciągnąca się z południa Szwecji aż na północ za Gävle.

W samym centrum średniowiecznego miasta, tylko o 10 minut drogi od stacji kolejowej wznosi się ogromna gotycka katedra największa w całej Skandynawii.

Jej budowniczym przyświecał jeden cel – udowodnić mieszkańcom Trondheim w Norwegii, że może powstać coś wspanialszego, niż ich potężny kościół. Swej konkurentce, zbudowanej z importowanego kamienia, katedra w Uppsali ustępuje jednak materiałem, którym w jej przypadku jest lokalna cegła. Na zwiedzających ten przybytek, duże wrażenie robi pogłos we wnętrzu. Szczególnie godne uwagi jest obejście w stylu francuskiego gotyku z wieńcem skąpanych w złocie polichromii kaplic – jedną z nich zdobi pieczołowicie odrestaurowane XIV-wieczne malowidło przedstawiające legendę św. Eryka, patrona Szwecji: jego koronację, krucjatę na terytorium Finlandii, ostateczną klęskę i egzekucję z rąk Duńczyków. Relikwie św. Eryka spoczywają, pilnie strzeżone, w bocznej kaplicy nawy. Są tam też sarkofagi: rebelianta z okresu Reformacji, Gustawa Wazy, jego syna Jana III, a także przyrodnika Linneusza, który mieszkał w Uppsali. Upływ czasu, zniszczenia wskutek pożarów i inwencja kolejnych użytkowników świątyni (np. dwie charakterystyczne wieże dobudowano dopiero w końcu XIX w.) spowodowały, że dzisiejszy wygląd wielokrotnie odnawianej i przebudowywanej katedry nie bardzo przypomina XIII-wieczne centrum życia duchowego.

Katedra w Uppsali zbudowana w stylu gotyckim jest, ze swoimi wieżami sięgającymi 119 metrów, jedną z największych tego typu budowli w E-ropie północnej. Jest ona miejscem koronacji i spoczynku królów szwedzkich. W tej świątyni pochowana jest m.in. królowa Szwecji Katarzyna Jagiellonka, żona króla Szwecji Jana III Wazy.

Historia lepiej obeszła się z budynkami otaczającymi Domkyrkan. Naprzeciwko jej fasady zachodniej wznosi się zwieńczone cebulastą kopułą, zbudowane w 1625 r., uniwersyteckie Gustavianum, które – ze względu na świetnie zachowaną salę sekcji zwłok – stanowi przedmiot dumy tutejszego biura informacji turystycznej. W tym samym gmachu mieszczą się jeszcze niewielkie zbiory antyczne egipskie i grecko-rzymskie, oraz zabytki nordyckie.

Obecna siedziba uniwersytetu – imponujący, neorenesansowy, XIX-wieczny budynek – znajduje się po drugiej stronie ulicy. W tym dawnym seminarium duchownym mają miejsce obecnie wykłady i ćwiczenia oraz majowe ceremonie magisterskie.

Spośród bardziej znanych absolwentów uczelni warto wymienić przyrodnika Carla von Linne (Linneusza) i Andersa Celsjusza, twórcę 100-stopniowej skali temperaturowej. Można się przejść po budynku, ale aby zajrzeć do zamkniętych sal (wśród nich wspaniałego Gabinetu Sztuki Augsberga dedykowanego Gustawowi II Adolfowi), trzeba przyłączyć się do grupy z przewodnikiem (V-VIII: codz. 12.30-14.00) lub poprosić o ich otwarcie któregoś z pracowników biura Vaktmästeriet, mieszczącego się na prawo od głównego wejścia.

Parę kroków dalej, na tyłach uniwersytetu znajduje się Carolina Rediviva – uniwersytecka biblioteka. Co roku 30 kwietnia – mimo że wtedy zwykle jeszcze leży śnieg – spotykają się tu na obchodach pierwszego dnia wiosny studenci ubrani w tradycyjne, przypominające marynarskie, czapki. Jest to jedna z największych bibliotek w Skandynawii – jej księgozbiór liczy ok. 4 mln egzemplarzy. Spróbuj przybrać typową dla studenta pozę, to może uda ci się wśliznąć do środka i wspólnie z innymi wypić kawę. Już nie tak nieoficjalnie można zajrzeć do sali manuskryptów, gdzie zgromadzono kolekcję rzadkich listów i innych rękopisów, której ozdoba jest bezcenna Srebrna Biblia z VI wieku i oryginalna partytura Czarodziejskiego Fletu Mozarta. Biblioteka też szczyci się największym na świecie zbiorem pamiątek po Koperniku, wśród których wyróżniają się tablice astronomiczne z własnoręcznymi adnotacjami astronoma. Kolekcja ta to jeden z łupów wojennych, który trafił do Szwecji razem z wieloma polskimi zbiorami dzieł sztuki i książek w czasie ”potopu”.

Po tym wszystkim uppsalski zamek, niedostępny dla zwiedzających, może tylko rozczarować. W 1702 r. potężny pożar pochłonął dwie trzecie miasta w tym również zamek. Z potężnej budowli ocalało wówczas tylko jedno skrzydło i dwie wieże, co dziś wygląda trochę jak hollywoodzka dekoracja filmowa, daje jednak pewne pojęcie o pierwotnym kształcie zamku.

Zwiedzanie Uppsali, a zwłaszcza jej gęsto zabudowanego Starego Miasta, zajmie dobre pół dnia; później można się przespacerować brzegiem rzeki, płynącej przez centrum miasta, gdzie jest sporo relaksującej zieleni i kilka miejsc idealnych latem do kąpieli słonecznych. W poszukiwaniu spokoju i odpoczynku należy zajrzeć do ogrodów Linneusza, tuż nad rzeką, przy Linnegatan. W tym dawnym uniwersyteckim ogrodzie botanicznym do dziś zachowało się wiele roślin sprowadzonych tu i sklasyfikowanych przez wielkiego botanika w 1741 r .

Historycznie Uppsala stanowi centrum konserwatyzmu i liberalizmu, czerpiących swoje ideologiczne podłoże z ruchu umysłowego na Uniwersytecie.

O Uppsali pisano już w starych legendach. Adam z Bremy pisał, że Szwedzi mieli słynną świątynię o nazwie Ubsola, w pobliżu której znajdowało się duże drzewo z szerokimi konarami. Było ono zawsze zielone, w zimie i w lecie, i nikt nie wiedział, jakiego było gatunku. Była tam też studnia, przy której dokonywano ofiar i zanurzano żyjącego człowieka – gdy znikał, oznaczało to, że bogowie odpowiedzą na modlitwy. Było to niedaleko od miast Sigtuna i Birka.

Wokół szczytów świątyni wisiał złoty łańcuch, którego błyszczenie przybywający mogli widzieć z bardzo daleka. Stała ona na płaskim placu otoczona kopcami jak teatr. Wewnątrz świątyni bogato udekorowanej złotem znajdowały się trzy posągi bogów. Najważniejszy z nich Thor siedział w środku na tronie, a obok niego stali bogowie Odyn (Adam używał nazwy Wotan) oraz Frej (Adam używał nazwy Fricco).

Thorowi przypisywano władzę nad powietrzem, grzmotami, błyskawicami, wiatrami, deszczem, dobrą pogodą i urodzajem. Odyn, co oznacza gwałtowny, przynosił wojnę i dawał siły przeciwko wrogom. Frej, który obdarzał pokojem i przyjemnością był przedstawiony w postaci posągu z ogromnym fallusem. Posąg Odyna był uzbrojony, więc Adam porównywał go do Marsa, zaś Thor był porównywany z Jupiterem. Ludzie składali też hołd bohaterom, którzy zostali wyniesieni do rangi boskiej tak jak król Eryk, o którym jest mowa w Vita Ansgari.

Bogom służyli przeznaczeni im kapłani, a gdy groziła plaga lub nieurodzaj, składali ofiary Thorowi, zaś gdy miała być wojna – Odynowi, wreszcie przy zawieraniu małżeństw – Frejowi.

Istniała tradycja odbywania co dziewięć lat w porze wiosennej równonocy wielkiej uroczystości, w której obowiązkowo musieli brać udział wszyscy Szwedzi. Nie tak dawno temu, król chrześcijański o imieniu Anund (Anund Gardske) odmówił składania ofiary i ze względu na wiarę opuścił miejsce uroczystości.

Wszyscy królowie i zwykli ludzie przynosili do Uppsali dary i nawet chrześcijanie musieli przez uczestnictwo wypraszać tam łaski bogów, co Adam uważał za nieszczęście. Odbywały się tam uroczystości i oraz składanie darów ofiarnych trwające przez dziewięć dni. Każdego dnia poświęcany był człowiek i zwierzęta tak, że po dziewięciu dniach było złożone siedemdziesiąt dwie ofiary z ludzi i zwierząt.

W ofierze składano dziewięć głów męskich przedstawicieli każdego ofiarnego gatunku. Do gatunków tych należały psy, konie oraz ludzie (pozostałe gatunki to prawdopodobnie barany, koguty, świnie, kozły i byki). Ciała były wieszane na drzewach otaczającego świątynie świętego gaju. Każde drzewo w gaju było poświęcone przez wzgląd na śmierć i rozkład wiszących na nim resztek.

Pewien 72-letni chrześcijanin widział zwisające z konarów resztki ciał i podał, że w miejscu tym śpiewano wiele uwłaczających pieśni. Adam z Bremy uważał, że najlepiej nie podawać szczegółów ich treści.

Olof Skötkonung po swoim chrzcie chciał doprowadzić do zniszczenia Świątyni, jednak stało się to prawdopodobnie dopiero za króla Ingolda I w roku 1087 w trakcie bitwy między poganami a chrześcijanami.

Na miejscu Świątyni postawiono nową katedrę arcybiskupów Szwecji (w trakcie prac wykopaliskowych pod obecnym kościołem znaleziono resztki wielu konstrukcji drewnianych).

Na obszarze tym znajduje się też duże cmentarzysko, na którym znajdowało się 2000-3000 kopców grobowych oraz pozostałości siedzib królów szwedzkich. Od czasu epoki żelaza miejsce to zawsze było albo własnością króla Szwecji, albo własnością państwa szwedzkiego.

STREFA:SE

Lämna ett svar