PODROŻE PO POLSCE: Chełm, miasto kredowych podziemi

W Chełmie znajduje się unikatowy na skalę światową labirynt podziemnych korytarzy. Korytarze te oczywiście wykute są w skale kredowej, której złoża usytuowane są pod powierzchnią miasta. Ciągną się one pod całym Starym Miastem na kilku kondygnacjach.

Wydobycie kredy do celów gospodarczych, miało miejsce już w wiekach średnich. Mieszkańcy Chełma, czerpali znaczne zyski z tej działalności. Kreda ma zastosowanie w przemyśle ceramicznym, a także i chemicznym, farmaceutycznym i kosmetycznym. Chełm jak nie trudno się domyśleć, bardzo bogacił się na wydobyciu tego surowca, który nie tylko pozyskiwano na skalę krajową, ale też sprzedawał jego spore partie za granicę. Odmiany kredy szczególnie bogate w kokolity, zmieszane z gipsem, służą jako materiał do pisania, co było tez wykorzystywane na przestrzeni dziejów miasta.

Wydobycie kredy przerwano w XIX stuleciu, kiedy to wydrążone podziemne chodniki zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców miasta. W latach 70. ubiegłego wieku, po przystosowaniu niektórych fragmentów korytarzy do potrzeb turystycznych, udostępniono je do zwiedzania. Trasa turystyczna w korytarzach kredowych Chełma, stanowi obecnie największą atrakcję miasta a nawet całego regionu, przyciągając do siebie licznych turystów z kraju i zagranicy.

Mieszkańcy tego miasta bardzo wzięli sobie do serca starą legendę, dotyczącą jego historii. Można ją usłyszeć od przewodnika oprowadzającego turystów ciągiem kredowych korytarzy. W czasach przedchrześcijańskich, na szczycie Chełmskiej Góry, pod trzema wielkimi dębami, w kredowej jaskini mieszkał potężny brunatny niedźwiedź. Przebywając ciągle w kredowej jaskini, nabrał on pięknej białej barwy. Mieszkańcy grodu powoli przyzwyczaili się do tego osobliwego sąsiada. Początkowo z obawą, później z respektem i szacunkiem traktowali sąsiedztwo olbrzymiego zwierzęcia. Obok jego legowiska zbudowano chram, gdzie oddawano cześć pogańskim bogom, a młode kapłanki strzegły wiecznego świętego ognia. Pewnego razu niespodziewanie na mieszkańców Chełma napadli najeźdźcy. Spalili oni całe osiedla ludzkie i chcieli zdobyć święty ogień. Gdy obrońcy ulegli już przewadze wroga, pojawił się wtedy biały niedźwiedź i rozgromił napastników. Zmęczony walką stanął na chwilę pomiędzy trzema dębami, a zachodzące słońce dziękczynnie malowało złotem drzewa, zwierzę i całą przestrzeń. Od tego czasu biały niedźwiedź pomiędzy trzema dębami, stał się godłem Chełma.

Dzisiaj można zwiedzić wyrobiska kredowe w podziemiach Chełma. Można też multimedialnie posłuchać o tamtejszej pracy górniczej czeladzi, zatrudnionej do wydobywania tego cennego kruszcu. Można też dowiedzieć się wiele interesujących informacji dotyczących dawnych wierzeń i kultury, ludzi mieszkających w Chełmie i pracujących przy wydobyciu kredy.

Ewa Michałowska-Walkiewicz

Lämna ett svar