Guldbaggegalan 2020

Guldbaggegalan, czyli Gala Złotego Żuka jest corocznie najważniejszym wydarzeniem filmowym filmowym w Szwecji. Po raz pierwszy gala zorganizowana została w 1964 roku, kiedy to przyznano nagrody filmowe w trzech kategoriach, Ingmar Bergman dostał wtedy nagrodę za reżyserię filmu „Tystnaden” (Cisza).

57, a sama nagroda ma formę statuetki przypominającą żuka, wykonana jest z emalii pokrytej warstwą miedzi. Corocznie przyznawana jest też osobna nagroda za najlepszy film dziecięcy roku, która po szwedzku nosi nazwę Gullspira.

Lasse Åberg. Foto: Wikipedia

Od roku 2019 nagrody przydzielane są w 19 kategoriach, łącznie z Nagrodą Honorową przyznawaną za całokształt działalności twórczej. W tym roku nagrodę taką otrzymał Lasse Åberg, reżyser filmowy, aktor, muzyk, znany między innymi z filmu „Sällskapsresan”, który należy dzisiaj już do klasyki szwedzkiej kinematografii komediowej.

Tegoroczna walka o najlepszy film rozegrała się pomiędzy „And Then We Danced” – historią gruzińskiego tancerza, który jest gejem (filmem, który spotkał się z krytyką w swoim kraju) oraz filmem „Aniara”, z gatunku science fiction, opartym na eposie złożonym ze 103 pieśni, napisanym przez szwedzkiego poetę i pisarza Harry Martinsona, który był także wcześniej laureatem literackiej Nagrody Nobla. Pierwszy z wymienionych filmów został uznany za najlepszy.

Jeżeli miało by się upamiętnić wydarzenia filmowe szwedzkich kin ubiegłego roku, warto tu z pewnością nadmienić film dokumentalny poświęcony dwóm czołowym postaciom rewii, mianowicie „Hasse och Tage” – taki tytuł nosił film zrobiony w ubiegłym roku przez Henrika von Sydow. Chodzi tu oczywiście o komików i gwiazdy szwedzkiej estrady: Hasse Alfredsson oraz Tage Danielsson. W jednym z artykułów opublikowanych na stronie ostrasmaland.nu po premierze filmu we wrześniu 2019 roku napisano:

Zadajemy sobie pytanie, dlaczego humor jest ważny w szwedzkim kinie? Czy więcej humoru w kinach to przepis na większy sukces kasowy, czy też rosnącą potrzeba ze strony publiczności w obecnych czasach? /…/ Kiedyś, za czasów Hasse i Tage, śmiano się razem w Szwecji, mamy wrażenie, że obecnie raczej się tylko razem nienawidzimy. Jeżeli zapomnielibyśmy o Hasse i Tage było by tak, jakbyśmy zapomieli o czasach, w których żyli i tworzyli – o Szwecji, która była magicznym światem bajkowym, gdzie wszystko miało stawać się lepsze.

Użycie humoru do interpretacji sytuacji społeczno-politycznej znane było już za czasów średniowiecza i być może nie powinniśmy zapominać o tym, szczególnie w dzisiejszych czasach. Innym rodzajem filmów komediowych w kinie szwedzkim są filmy zajmujące się tematyką relacji międzyludzkich. Jednym ze znanych nazwisk jest Peter Magnusson, który zarówno pisze scenariusze, jest także aktorem i komikem. Ale jest przede wszystkim twórcą seriali telewizyjnych, z których ostatni „Sommaren med släkten” cieszy się dużą popularnością, jak również filmu „Tills Frank skiljer oss åt”. Magnusson jest także autorem scenariuszy filmowych do filmów “Sommaren med Göran” (który okazał się sukcesem kasowym w kinach – obejrzało go 600.000 widzów), a także filmu „En gång i Phuket” („Pewnego razu w Phuket”), który obejrzało ponad 400.000 widzów. Być może publiczność kinowa potrzebuje filmów, które pokażą rzeczywistość – zarówno społeczno-polityczną, jak i relacje międzyludzkie – z humorem.

Pewien niesmak wywołała podczas Gali wypowiedź szwedzkiej minister kultury Anny Lind, która przyznała się otwarcie, że nie oglądała ani jednego z nominowanych w tym roku filmów. To odzwierciedla sytuacją szwedzkiej kinomatografii: publiczność kin na szwedzkich filmach zmalała w ubiegłym roku o ponad 13%. Ludzie coraz częściej oglądają filmy w Netfix, w związku z czym spada frekwencja na projekcjach szwedzkich filmów w kinach. Ubolewała nad tym prezenterka tegorocznej gali, Emma Melin.

Na scenie nie zabrakło też Jana Göranssona, szefa prasowego szwedzkiego Instytutu Filmowego, który uświetnił galę swoją obecnością, zarówno na scenie jak i przy praktycznym witaniu gości. Chyba nikt w Szwecji nie zna tak wielkiej ilości ludzi ze świata filmu, jak właśnie Jan Göransson.

Dodajmy, że nagrodę za najlepszą reżyserię otrzymali Pella Kågerman i Hugo Liljam (za film „Aniara”), za najlepszą aktorkę uznano Emelie Garbers („Aniara”), a za najlepszego aktora Levana Gelbakhiani („And Then We Danced”). Nagrodę Gullspira otrzymał Christian Ryltenius, a nagrodę publiczności film „Jag kommer hem igen till jul” w reżyserii Elli Lemhagen.

Ewa Korolczuk

Foto: Marisol Aliaga

Lämna ett svar