Pożegnanie z Sarą Danius

Już niedługo do Sztokholmu przybędą tegoroczni laureaci na rozdanie Nagród Nobla. Ale na uroczystym przyjęciu zabraknie Sary Danius, pierwszej kobiety, stałego sekretarza Akademii Szwedzkiej. Odeszła właśnie w dzień ogłoszenia tegorocznej literackiej nagrody Nobla. „Opuściła nas wspaniała osoba, Sara Danius, niebywała osobowość, pełna odwagi i wiedzy. To wielka strata dla świata kultury” – pisały szwedzkie media.

Patrzę na ostatnie zdjęcia Sary Danius na jej koncie instagramowym. W ciągu ostatniego roku otrzymała wiele nagród i wyróżnień, którymi niemal została obsypana po odejściu ze Szwedzkiej Akademii. Wśród wyróżnień, jest między innymi wyróżnienie dla najlepiej ubranej kobiety roku (nazwano ją ikoną stylu). Zostanie zapamiętana w wyrazistej, różowo pomarańczowej kreacji z przyjęcia noblowskiego w ubiegłym roku, która zwróciła na siebie uwagę światowych mediów.

W telewizyjnym talk-show, u znanego dziennikarza Fredrika Skavlan, opowiadała, jak to po powrocie z tegoż przyjęcia, już w domu, stwierdziała, że nie potrafi zdjąć wspaniałej kreacji, więc położyła się w niej spać…. Cóż za wspaniała kobieta! Podziwiana, ale także – w jakiś sposób – osamotniona w swojej walce z chorobą. Tak zostanie zapamiętana.

Super intelektualistka, która jako młoda dziewczyna grała w koszykówkę i była kiedyś krupierem. Wszechstronnie uzdolniona, łącznie z talentem sportowym, została pierwszą kobietą, sekretarzem Akademii Szwedzkiej. Danius, która wcześniej była osobą prywatną, nagle znalazła się na szpaltach wszystkich gazet. Jednak ostatnie lata jej życia zostały przyćmione skandalami w Akademii Szwedzkiej, które miały swoje źródło w ruchu #Metoo.

Danius była profesorem literatury i eseistką, ekspertką od gigantów literaury, takich jak Flaubert, Proust i Joyce. Pisała artykuły i książki dla wąskiej, ekskluzywnej rzeszy czytelników. Jako profesor była ceniona przez kolegów i uwielbiana przez studentów.

Była córką kontrowersyjnej pisarki Anny Walgren, która (sama zresztą matka aż dziewięciorga dzieci), napisała w latach siedemdziesiątych książkę-poradnik, jak wychowywać dzieci. Pomimo sławy matki, Sara była osobą prywatną, niemal nieznaną mediom aż do roku 2013, kiedy została wybrana na członka Akademii Szwedzkiej.

Kiedy w ubiegłym roku na placu przed Akademią Szwedzką na Starym Mieście w Sztokholmie zebrały się tysiące ludzi, by pokazać swoje poparcie dla Sary Danius po wyrzuceniu jej z Akademii, niemal wszystkie kobiety miały na sobie zawiązywane przy szyi bluzki, tzw „knytblus”, jakie często nosiła Danius. W roku 2015 otrzymała nagrodę „Osoby, która jest przykładem roku” – nadaną jej przez Biuro Równouprawnienia, oraz prestiżową nagrodę szwedzkiej Kobiety Roku, nadaną przez dziennik Expressen, którą przyznano jej na parę mięsięcy przed nadaniu jej funkcji sekretarz Akademii Szwedzkiej.

Gdy w 2017 roku rozwinął się na świecie, w niemal błyskawicznym tempie, ruch #Metoo, szybko dotarł także do Szwecji. Najgłośniejszy skandal, ujawniony przez dziennik Dagens Nyheter, dotyczył znanego w szwedzkim świecie kultury, Jeana Cloude Arnolda, który został oskarżony o wiele gwałtów i postawiony został przed sądem i skazany na karę więzienia. Był on mężem jednej z najbardziej znanych szwedzkich poetek, Katariny Frostenson, która także była członkinią Akademii.

Skandal, jaki podzielił Akademię Szwedzką w 2017 roku na dwa obozy, wciągnął Sarę Danius w zawziętą walkę wśród członków Akademii. O skandalach pisała prasa światowa. Amerykański New York Times pisał wtedy, że w wyniku skandalu, w którym mężczyzna dopuszcza się przestępstw seksualnych, to jednak kobieta ponosi konsekwencje. I tak rzeczywiście było.

Danius opowiadała później, jak jeden z najbardziej znanych szwedzkich krytyków literackich, Horacy Engdahl, najpierw ją wspierał, po czym w trakcie, gdy kryzys wymknął się spod kontroli, nazwał ją “najgorszą sekretarz w historii”. Bezkompromisowa Danius musiała opuścić Akademię Szwedzką.

Była osobą pełną odwagi i mądrości. Wzorem dla nas wszystkich

– powiedziała podczas pogrzebu arcybiskup Antje Jackelen. I taka przejdzie do historii.

Ewa Korolczuk

Foto: Wikipedia

Lämna ett svar