TERESA URBAN: Skrzydlate słowa

Czekając na natchnienie do napisania felietonu na poważniejszy temat zabawię się cytatami, głównie z poezji,  które na stałe weszły w użycie, a nie wszyscy zdają sobie pewnie sprawę skąd pochodzą. Nie są to przysłowia, po szwedzku noszą one nazwę bevingade ord (skrzydlate słowa).

Zacznę od klasycznego czterowiersza Kochanowskiego:

Szlachetne zdrowie,

nikt się nie dowie

jako smakujesz

aż się zepsujesz.

Tę ponadczasową prawdę sparafrazował nasz wieszcz, Adam Mickiewicz, w inwokacji do „Pana Tadeusza”:

Ojczyzno moja! Ty jesteś jak zdrowie,

ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie

kto cię stracił.

W balladzie „Pani Twardowska”, również  Mickiewicza, bohater zmusza diabła, któremu zaprzedał duszę, do wykąpania się w wodzie święconej, ponieważ takie były warunki kontraktu. Diabeł usłuchał bo „Pan każe sługa musi”.

Jan Brzechwa jest autorem wiersza o sójce, która wybiera się w podróż za morze, ale trudno jej się rozstać z krajem. „Wybiera się jak sójka za morze” oznacza, że wyprawa jest opieszała i w końcu nie dochodzi do skutku.

Powiedzenie „Potrzebny jak dziura w moście” pochodzi podobno z książki „Klechdy domowe” Oskara Kolberga, polskiego etnografa i kompoyztora. Według autora, pewien murarz zaniechał naprawy mostu i pozostała w nim dziura, której dziwowali się ludzie zjeżdżający się zewsząd ,aby most oglądać. W wierszu Brzechwy „Wrona i ser” koń stwierdza, że jego specjalnością są właśnie dziury w moście.

Istnieją inne powiedzenia o podobnym znaczeniu na przykład „potrzebny jak piąte koło u wozu” albo „jak umarłemu kadzidło”.

Aleksander Fredro w popularnym wierszu „Paweł i Gaweł” sformułował znane powiedzenie „Wolnoć Tomku w swoim domku” propagujące nieograniczoną wolność osobistą, niestety, kosztem bliźnich.

Zosia Samosia” to postać z wiersza Juliana Tuwima. Niektóre feministki zdają się posiadać tę cechę.

W innym wierszu Tuwim przestrzega: „Żeby kózka nie skakała, to by nóżki nie złamała”.

W wierszu Juliusza Słowackiego „ O Janku co psom szył buty” znajdziemy stare powiedzenie, że „co ma wisieć nie utonie”. Kiedy Janek ruszył w świat ksiądz przestrzega wiernych:

Matka znów łamała dłonie                                                                                                                

a ksiądz pleban na odpuście                                                                                              

przeciw dziadkom i rozpuście                                                                                            

grzmiał jak piorun na ambonie.                                                                                   

Poczym dodał: bogobojna                                                                                                 

trzódko moja bądź spokojna.                                                                                                     

Co ma wisieć nie utonie.

Po nitce do kłębka”, wyrażenie frazeologiczne, oznacza ujawnienie jakiejś tajemnicy, wyjaśniając kolejne zagadki i fakty. W mitolologii był to kłębek nici wręczony przez Ariadnę Tezeuszowi, który go rozwijał, kiedy znalazł się w Labiryncie, dzięki czemu mógł wrócić do wyjścia.

Powiedzenie „wyjść jak Zabłocki na mydle” pochodzi od niepowodzenia, którego doświadczył w dziewiętnastym wieku szlachcic o tym nazwisku. Chcąc się wzbogacić zaczął produkować mydło, ale aby uniknąć opłaty celnej za przewożony towar, ciągnął go za barką w skrzyniach zanurzonych w Wiśle. Po dotarciu na miejsce okazało się, że skrzynie nie były  wodoszczelne i całe mydło rozpuściło się w Wiśle.

Zamienił stryjek siekierkę na kijek” to inne powiedzenie o zbliżonym znaczeniu. Pochodzi ono z wiersza Brzechwy i oznacza, że ktoś dokonał niekorzystnej zamiany, zamiany na gorsze.

Powiedzenie strachy na Lachy znano już w XVII wieku. Znaczy: próżno kogoś straszyć, gdyż ten ktoś ma mocną psychikę i nic sobie z tego nie robi. Lachy, czyli Polacy, uważani byli za osobników silnych, niepłochliwych i bitnych. Straszenie ich mijało się najczęściej z celem. Inną interpretację podaje Zygmunt Gloger, autor „Encyklopedii staropolskiej”. Lachy pisze z małej litery, bo tak zwało się miejsca zarosłe gąszczem i trudno dostępne. Powiedzenie znaczyłoby więc dosłownie: niech strachy idą na lachy, czyli w las, i tam przepadną. A przenośni: skoro strachy sobie poszły, to nie ma się już czego bać.

Można też przytoczyć historyczne maksymy, teraz już nieco zapomniane, że “musi to na Rusi, a w Polsce jak kto chce”, na co dopowiadało się, że “Polska koło Rusi, to i w Polsce każdy musi”. Człowiek ma wolną wolę i niczego nie robi pod przymusem.

Na zakończenie zacytuję powiedzenie „kości zostały rzucone”. Słowa te wypowiedział Juliusz Cezar podczas przekraczania Rubikonu co miało oznaczać podjęcie nieodwracalnej decyzji o wielkim znaczeniu, tak jak gracz w kości, który, gdy nimi rzuci nie ma już odwrotu.

Jestem pewna, że skrzydlatych słów jest o wiele więcej. Czytelnicy na pewno mogliby uzupełnić moją listę.

Teresa Urban

Lämna ett svar