Głosy z zagranicy – rekordowa frekwencja!

To już nie przelewki. Głosy oddane w wyborach poza granicami kraju mogą zaważyć na wyniku wyborczym. Zapowiada się rekordowa frekwencja!

Na parę godzin przed zamknięciem list wyborczych w komisjach wyborczych działających za granicą znajdowało się niemal 320.000 osób! W poprzednich wyborach parlamentarnych w 2015 roku głosowało około 175 tysięcy Polaków. Niemal 150 tysięcy głosów więcej może zmienić wiele.

Jeśli, podobnie jak poza Krajem, również w Polsce frekwencja będzie rekordowa, wynik wyborów trudny jest do przesądzenia. Ale politolodzy i socjologowie zgodnie uważają, że wysoka frekwencja sprzyja partiom opozycyjnym. W 2011 roku frekwencja wyniosła 48,92%, w poprzednich wyborach (które dały zwycięstwo PiS) w 2015 roku wyniosła 50,92%. Wiele wskazuje na to, że tym razem może osiągnąć około 60%. Co nadal będzie oznaczało, że olbrzymia część wyborców nie angażuje się w życie polityczne.

Za granicą najwięcej wyborców zapisało się na listy wyborcze w Wielkiej Brytanii – około 91.000. W dalszej kolejności są: Niemcy – 47.500, USA – 30.200, Holandia (!) – 15.200, Irlandia – 13.800, Norwegia – 13.400, Belgia (!) – 11.800, Grecja – 11.100, Hiszpania – 9.200.

W Szwecji (dzisiaj, godzina 11) zapisanych było 6.576 osób. (W 2015 roku głosowało 4.528 osób, wówczas działała także komisja wyborcza w Malmö). Ale prawdopodobne jest, że liczba Polaków ze Szwecji, która odda swój głos będzie wyższa, bo spora część mieszkająca na Południu Szwecji odda swoje głosy w Kopenhadze. Tam bowiem zapisanych jest rekordowa ilość głosujących.

STREFA.SE

Lämna ett svar