Almedalen, czyli szwedzki model prowadzenia polityki

Tydzień w Almedalen (Almedalensvecka) to regularnie, od 1982 roku, powtarzające się najważniejsze wydarzenie polityczne roku. Odbywa się zawsze w 27. tygodniu roku w parku Almedalen w Visby na Gotlandii. Data może się wydać nieco dziwna, zważywszy, że od Midsommar (przypadający w końcu czerwca), Szwedzi bardziej są zajęci wakacjami, niż polityką.

Od jakiegoś już czasu mówi się, że z Almedalen uciekło dawne “polityczne” powietrze – pełne ożywionych dyskusji – jest mniej fascynujące niż kilka lat temu. Ale dla szwedzkich polityków to nadal coroczne święto, a dla mediów jeden z najintesywniejszych tygodni w roku. W tle pojawia się olbrzymie grono lobbystów, firm public relation… Tu trzeba po prostu być!

Krytycy uważają, że Tydzień w Almedalen stał się za bardzo elitarny, rozrósł do mega imprezy, w której coraz trudniej wyłapać to, co najbardziej interesujące i wartościowe. Może dlatego, po raz pierwszy, w tym roku media ograniczyły swoją obecność w Visby, większość redakcji wysłała mniej reporterów i komentatorów niż zazwyczaj.

„Za początki Tygodnia Almedalen można przyjąć szereg spontanicznych przemówień ówczesnego ministra edukacji oraz kandydata na stanowisko lidera Partii Socjaldemokratycznej (później premiera Szwecji) Olofa Palmego, które wygłaszał przy okazji spędzania lata z rodziną na sąsiadującej z Gotlandią wyspie Fårö w latach 60-tych – pisze Aleksandra Alińska na portalu Forum Gospodarczego w Krynicy (swego rodzaju polskiej wersji Almedalen). 25 lipca 1968 roku miało miejsce pierwsze improwizowane spotkanie, w którym uczestniczył także inny kandydat na lidera partii, Krister Wickman. Palme wygłosił wtedy płomienne przemówienie z tyłu ciężarówki przy parku Almedalen, a publiczność liczyła zaledwie kilkaset osób. Od nazwiska inicjatora często nazywa się tę konferencję także „Palmedalen”. Po tym wydarzeniu socjaldemokraci zaczęli regularnie organizować seminaria ekonomiczne w Visby. W odpowiedzi pozostałe partie polityczne także zaczęły się angażować w wydarzenie. Pierwszy oficjalny Tydzień Almedalen, na którym obecni byli wszyscy główni przywódcy partyjni, odbył się w 1982 roku. Kilka lat później przyszłość konferencji stanęła pod znakiem zapytania. W 1986 roku doszło do zabójstwa urzędującego premiera Olafa Palmego na ulicy Sveavägen w Sztokholmie. Tragedia była prawdziwą traumą i szokiem dla społeczeństwa szwedzkiego i na długo stało się tematem debaty i dyskusji. /…/ W roku śmierci premiera, do Almedalen przyjechały jedynie Partia Zielonych oraz Partia Lewicy. Reszta stron wyraziła pogląd, że przemówienia polityczne w Almedalen były zbyt osobiście powiązane z zamordowanym premierem. Ingvar Carlsson, który został następnym premierem stwierdził, że z szacunku dla Palmego zaprzestanie uczestnictwa w forum w Visby – dopiero wdowa Lisbet Palme zdołała go przekonać do powrotu”.

Z roku na rok liczba uczestników politycznego Tygodnia na Gotlandii rosła. W roku 2007, kiedy to pierwszy raz zebrano oficjalne statystyki, naliczono 440 wydarzeń, 225 organizatorów, 318 akredytowanych dziennikarzy oraz w sumie 5000 uczestników. W zeszłym roku odbyło się już 4311 wydarzeń, organizowało je 1929 osób, akredytowano 650 dziennikarzy a ogólnie partycypowało w nim ponad 45.000 uczestników. W lipcu tego roku liczba spadła do 3700 wydarzeń, 1700 organizatorów, nieznacznie spadła liczba uczestników – do 42.000 osób.

W 2018 roku zainteresowanie Tygodniem w Almedalen było wyższe również z powodu zbliżających się wyborów, ale wiele wskazuje na to, że ta tendencja spadkowa będzie miała charakter stały – a wraz ze słabszym zainteresowaniem mediów, ilość wydarzeń spadnie. Bo to właśnie media budowały w ostatnich latach “popularność” Almedalsveckan.

Jak pisze Aleksandra Alińska, cytując politolożkę Marię Wendt “polityka stała się „zmediowana”, czyli za rzeczywiste uchodzi to, co jest reprezentowane przez media, a media często tworzą (re)konstrukcję zdarzeń. Według Wendt polityka dopasowuje się do warunków i narzędzi prasy, telewizji, radia i stron internetowych. Język i komunikaty polityków są dostosowane do ram dostarczanych przez media, czyniąc komentarze krótkimi, potężnymi i pozbawionymi niuansów. Inni zarzucają wydarzeniu brak różnorodności. Szwecja jest znana ze swojej wielokulturowości, czego przełożenia nie ma wśród uczestników konferencji.

Eric Rosén z Aftonbladet, którego redakcja w tym roku ograniczył swoją obecność w Almedalen – wcześniej większość dużych redakcji miała swoje namioty w Visby, gdzie organizował panele dyskusyjne – powiedział w wywiadzie dla branżowego “Journalisten”, że latem dzieje się wiele innych rzeczy w Szwecji, które warte są opisywania, a medialny cyrk wokół Almedalen, nie przekłada się na rzeczywiste zainteresowanie i odwiedzających i czytelników. Miał rację.

Tydzień w Almedalen nie bez powodu określany jest świętem szwedzkiej demokracji. Dzięki olbrzymiemu zainteresowaniu mediów ściąga nie tylko polityczny mainstream, ale także wszystkich tych, którzy chcą by ich przesłanie zostało zauważone. W zeszłym roku wiele medialnego szumu narobiła obecność szwedzkich skrajnych nacjonalistów, z faszyzującego Nordyckiego Ruchu Oporu (NMR). I osiągnęli swój cel, mimo iż doszło do przepychanek między zwolennikami NMR i kontrmanifestantami. Policja zatrzymała także kilkadziesiąt osób. Dziennik Narodowo-Radyklany “Nacjonalista.pl” tak relacjonował w 2018 roku:

“Działacze Nordyckiego Ruchu Oporu osiągnęli zamierzony cel – byli na ustach wszystkich, co przełożyło się na obecność z mainstreamowych mediach. Bezkompromisowy przekaz dotarł do kolejnych tysięcy Szwedów. Narodowi socjaliści obok swojego programu wyborczego prezentowali codzienną działalność oraz inicjatywy medialne i wydawnictwa. Czytelne hasła na licznych transparentach wzbudzały wściekłość janczarów Systemu – „Repatriacja”, „Zniszczyć homolobby”, „Nie jesteśmy politykami – jesteśmy narodem”, „Zniszczyć kapitalizm”. Hell Seger!”.

W tym roku NMR formalnie nie wystąpił o zezwolenie na udział w Almedalsveckan, wystąpiły o zezwolenie osoby prywatne związane z NMR. Szwedzcy naziści zaznaczyli więc w Visby swoją obecność, ale nie doszło do podobnych incydentów jak w zeszłym roku. Również dzięki zwiększonej liczbie policji. Efektem jednak wydania zezwolenia na członków NMR było to, że z udziału w Tygodniu zrezygnował RFSL, Ogólnokrajowy Związek Równouprawnienia Seksualnego (szw. Krajowe stowarzyszenie na rzecz praw osób homoseksualnych, biseksualnych i transgenderycznych) – szwedzka organizacja LGBT założona w 1950 roku, jedna z najstarszych organizacji tego typu na świecie. Powodem były m.in. groźby pod adresem działaczy organizacji ze strony szwedzkich nazistów.

Coroczne demokratyczne święto szwedzkiej polityki ma więc swoje piękne i ciemne strony.

(tn)

Foto: Wikipedia W. Carter

Lämna ett svar