WYWIADY: Baltic Defence College

Z dziekanem Bałtyckiej Akademii Obrony płk rez. dr. hab. Zdzisławem Śliwą rozmawia Leszek Wątróbski

Bałtycka Akademia Obrony (Baltic Defence College, dalej BALTDEFCOL) obchodzi w tym roku jubileusz swego 20-lecia. 

Jest to uczelnia wojskowa kształcąca oficerów państw NATO, Partnerstwa dla Pokoju, ale też pracowników cywilnych ministerstw obrony. Akademią kieruje komendant w ramach 3-letniej kadencji. Pierwszym komendantem był duński generał brygadyMichael H. Clemmesen. Następnie rotacyjnie stanowisko to zajmowali kolejno generałowie: litewscy, łotewscy i estońscy. Obecnie funkcję komendanta, od roku 2016, pełni łotewski gen. dywizji Andis Dilans. Komendant ma zastępcę, którym jest oficer z Kanady. Za wymiar akademicki odpowiada dziekan. Wojskowa i cywilna kadra dydaktyczna realizuje kształcenie w ramach departamentów. Swoją służbę rozpocząłem tu w 2009 roku jako wykładowca. Pracowałem na tym stanowisku, jako jedyny polski oficer, do roku 2012. Zaproponowano mi wówczas możliwość dalszej pracy, ale już jako osoba cywilna.

Płk rez. dr. hab. Zdzisław Śliwa, dziekan Bałtyckiej Akademii Obrony w Tartu

Historia BDC odzwierciedla bieżące wyzwania i możliwości stojące przed siłami zbrojnymi państw bałtyckich i ich rządów….

Nasza Akademia nieustannie dąży do tego, aby sprostać wymogom profesjonalnej edukacji wojskowej. Dążymy do tego, aby absolwenci byli dobrze przygotowani do sprostania wszystkim wyzwaniom, z jakimi będą musieli się zmierzyć w trakcie wojny, kryzysu i pokoju. Uczelnia to ważny projekt, będący efektem tego, że zaraz po odzyskania niepodległości, ministrowie obrony trzech państw bałtyckich, dostrzegli potrzebę współpracy w kształceniu oficerów. Współpraca ta została następnie sformalizowana wraz z podpisaniem umowy ustanawiającej BALTDEFCOL w Tartu w Estonii, wraz z bardzo ważną decyzją, jaką była akceptacja języka angielskiego, jako języka wykładowego. Razem z rozwojem sił zbrojnych państw bałtyckich i członkostwem w NATO, BALTDEFCOL rozpoczął kursy dla pułkowników. Zostały one przemianowane na kursy szczebla strategicznego, rozpoczęto też  Higher Command Studies Course – HCSC) oraz rozpoczęto kształcenie na poziomie operacyjnym.the Joint Command and General Staff Course – JCGSC). We wszystkich kursach obok oficerów biorą udział również słuchacze cywilni. Ponadto prowadzony jest u nas kurs dla pracowników cywilnych ministerstw obrony, spraw zagranicznych czy też straży granicznej (Civil Servant Course – CSC)

Uniwersytet w Tartu. Gmach główny

Jak wygląda proces kształcenia?

Prowadzimy kursy szczebla strategicznego, szczebla operacyjnego, dla kadry zawodowej sił zbrojnych oraz pracowników cywilnych wojska. Są też kursy, a raczej seminaria – Senior Leaders’ Course, pozwalające na zapoznanie się kadry kierowniczej sił zbrojnych państw bałtyckich oraz państw partnerskich z problemami bezpieczeństwa regionalnego. Planowany jest też kurs dla podoficerów, którzy pełnią obowiązki na szczeblu strategicznym, jak np. starszy podoficer Sztabu Generalnego. Mają oni styczność z problemami o szerszym wymiarze, co wymaga dużej wiedzy; są to zresztą dobrze wykształceni podoficerowie posiadający wykształcenie wyższe.

Naszymi studentami są oficerowie, od majora w górę, którym ukończenie kursów pozwala awansować na kolejne stopnie wojskowe. Mamy już około 1,5 tysiąca absolwentów, z których wielu pełni kierownicze stanowiska w siłach zbrojnych. Kilku z nich znajduje się w BALTDEFCOL Hall of Fame. W roku akademickim 2018/2019 na naszych kursach byli studenci z 16 państw, w tym jeden oficer z Polski, na wyższym kursie dowódczym (Higher Command Studies Course). Zarówno kadra uczelni jak i studenci pochodzą z wielu państwa, ta więc struktura jest bardzo międzynarodowa, co jest jedną z ważnych zalet wspierających proces kształcenia.

Co istotnego działo się w uczelni w ostatnim czasie?

Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem była uroczystość związana z 20-tą rocznicą powstania Bałtyckiej Akademii Obrony. Dzień ten (20 czerwca) był jednocześnie punktem kulminacyjnym szerszego programu obchodów tej ważnej rocznicy. W ramach programu mer miasta Tartu, Pan Urmas Klaas przekazał naszej uczelni nowy sztandar w imieniu ludności tego pięknego miasta. Sztandar symbolizuje udaną współpracę Estonii, Łotwy i Litwy w zapewnianiu profesjonalnej edukacji wojskowej – wojskowym i cywilnym przywódcom państw bałtyckich, państwom NATO i krajom partnerskim. To święto, to także efekt długofalowego partnerstwa pomiędzy naszą uczelnią a miastem Tartu i tutejszym Uniwersytetem. Przy okazji warto wspomnieć, że w 1583 roku w mieście ufundowana została szkoła jezuicka „Gymnasium Dorpatense”, a król polski Stefan Batory nadał miastu flagę w polskich barwach narodowych.

W dniu 20 czerwca miało też miejsce wręczenie dyplomów dla studentów trzech kursów. W uroczystościach inauguracji nowego sztandaru i wręczenia dyplomów wzięli udział prezydent Estonii Kersti Kaljulaid, prezydent Łotwy Raimonds Vējonis oraz przewodniczący Sejmu Republiki Litewskiej prof. Viktoras Pranckietis. Było też obecnych kilku znamienitych gości, w tym ministrowie obrony narodowej Estonii, Łotwy i Litwy, ambasadorowie i attaché obrony krajów reprezentowanych w BALTDEFCOL. Program oficjalny zakończył się uroczystym podniesieniem flagi przed wejściem głównym do Uczelni. BALTDEFCOL współpracuje w wieloma uczelniami wojskowymi i cywilnymi. Jest też odwiedzany przez wiele ważnych osobistości świata polityki oraz dowódców szczebla operacyjnego i strategicznego. Często prowadzą oni wykłady dla słuchaczy, co jest ważnym elementem procesu dydaktycznego. Na stronie internetowej można śledzić przebieg tych wizyt.

Wizyta wice admirała Fritza Roegge, Prezydenta U.S. National Defense University (NDU). Obok komendant BALTDEFCOL, gen. Andis Dilāns

W Tartu jest także Polonia…

W Tartu studiowało w czasach zaboru wielu naszych rodaków – m.in. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Władysław Raczkiewicz, który był studentem prawa Uniwersytetu w Tartu. W budynku Wydziału Prawa wmurowano poświęconą mu tablicę pamiątkową w 2010 roku z okazji 125. rocznicy jego urodzin. Szacuje się, że Uniwersytet ukończyło ponad 2 tysiące Polaków. Tutejsze środowisko polonijne jest małe. Tworzy go głównie „starsza Polonia’, z którą spotykam się zazwyczaj na niedzielnych polskich nabożeństwach odprawianych przez księdza z Chile, ojca Miguela.

W zasadzie nie ma żadnych spotkań o charakterze integracyjnym, są oczywiście te związane ze świętami lub doraźne. Biorą w nich udział głównie przedstawiciele młodszej Polonii. Co roku topimy Marzannę, jest też strona na Facebooku „Polacy w Estonii”, gdzie można się więcej dowiedzieć o Polonii i Estonii. „Starsza” Polonia związana jest rodzinnie z Białorusią i Litwą. Ludzie ci trafili do Estonii głównie w czasach ZSRR. Wielu z nich słabo mówi po polsku, a pomiędzy sobą porozumiewają się po estońsku i rosyjsku. Jest też kilka osób z „nowej” Polonii. Zazwyczaj są to małżeństwa mieszane. Jest ich może 10, może 12. Ich dzieci nie znają często języka polskiego i nie chodzą na żadne kursy językowe. Na Uniwersytecie w Tartu prowadzone są zajęcia z języka polskiego dla studentów przez lektorkę z Polski.

W Estonii pracuje Pan od roku 2009…

Studia w wojsku rozpocząłem w roku 1983 w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Później pracowałem kilka lat w szkolnictwie wojskowym, zajmując się taktyką. Następnie ukończyłem Akademię Obrony Narodowej (AON – 1994-1996), po której służyłem w Żarach w 11 brygadzie zmechanizowanej 11-tej Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, na stanowisku dowódcy batalionu czołgów i szefa sekcji szkolenia. Później skierowano mnie do USA, na studia podyplomowe, do United States Army Joint Command and General Staff College (1999-2000), a po powrocie do kraju obroniłem pracę doktorską na AON. W 2005 roku byłem w Kosowie, jako szef oddziału operacyjnego J-5 kwatery głównej sił KFOR, a następnie byłem szefem oddziału Planowania Operacyjnego w naszym Dowództwie Operacyjnym w Warszawie. Kolejnym wydarzeniem w moim życiorysie był roczny pobyt w Chinach, gdzie studiowałem przez rok na Uniwersytecie Obrony Narodowej Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej w Pekinie. Po powrocie byłem kierownikiem Zakładu Studiów Militarnych AON, a od 2009 roku w Tartu, w Estonii. Tu w latach 2012-2016 pracowałem w Departamencie Studiów Wojskowych, a następnie wystartowałem w konkursie na dziekana BALTDEFCOL, który wygrałem. Obok mnie startowało na to stanowisko kilkunastu innych kandydatów. Na stałe mieszkam we Wrocławiu.

Rozmawiał Leszek Wątróbski

Foto: Wciągnięcie nowej flagi Akademii w dn 20. czerwca br.

Lämna ett svar