Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?

To już dawno temu powinno zakończyć się wizerunkową katastrofą, ale nic z tego. Trwa w najlepsze. Sondaże pokazują, że tej władzy nic nie ruszy. Ani notoryczne łamanie i nadużywanie prawa, ani wciąż powtarzane kłamstwa, ani nepotyzm, ani głupota, ani dojenie państwa dla prywatnych korzyści. Można wymieniać w nieskończoność.

Szwedzka kandydatka na premiera Szwecji, Mona Sahlin, musiała odejść z polityki, bo jako minister, ze służbowej karty kupowała Toblerone i pieluchy. Marszałek Sejmu (a więc druga osoba w państwie) niejaki Kuchciński, rządowe samoloty traktuje jak prywatną taksówkę, by na weekendy wraz z rodziną lecieć do domu na Podkarpacie. I nic.

Dla zamydlenia oczu gawiedzi, zapłacił (pod przymusem naczelnika Kaczyńskiego) 15 tysięcy złotych. Ale nie do kasy państwowej, ale na cele charytatywne (w tym Caristas, bo wtedy Kościół odpuści mu wszystkie grzechy). Z tych podróży oczywiście się nie ”rozliczył” – nie wiadomo dokładnie, ile ich było, bo to ”tajemnica państwowa”. O dymisji Kuchcińskiego nie ma co marzyć. Nawet nie zaszkodziła mu niedawna afera, gdy rozeszły się wieści, że Marszałek korzystał z usług nieletnich prostytutek. Ponoć są na to dowody filmowe. I co? I nic.

Druga osoba w państwie ma się nadal dobrze i cieszy zaufaniem Naczelnika z Żoliborza. Ba, takie skandale tylko bardziej uzależniają Kuchcińskiego od Prezesa.

PiS ma się wciąż dobrze, a poczucie bezkarności – wspomagane przez propagandę – to kolejne przyzwolenie dla psucia Polski i mącenia ludziom w głowach. Miały być miliony mieszkań, miliony samochodów elektrycznych, największe w Europie środkowo-wschodniej lotnisko… czego to nie wymyślono. Nawet za PRL-u komuniści byli bardziej ostrożni w obiecywaniu gruszek na wierzbie . Teraz premier Morawiecki zapowiada, że Polska będzie ”światową stolicą uzdrowisk”… Jeszcze tylko uaktywnią Fundusz Wczasów Pracowniczych…. i będzie jak dawniej.

A publika to łyka.

Biedna ta Polska. Po ”uchodźcach” i ”lewakach” przyszła kolej na kolejne zagrożenie jej bytu: LGBT. Powiat za powiatem przyjmują uchwały o ”strefach wolnych od LGBT” w trosce ”o zachowanie chrześcijańskich wartości”. Według ministra Waldemara Budy (PiS) ”strefy wolne od LGBT” to ”uchwały sumienia”:

– Taka uchwała ma charakter deklaratoryjny, to jest opinia, to nie jest prawo. Uchwały mające charakter uchwał sumienia, sumienia grupy radnych, nie zakazują niczego – stwierdził Buda na antenie TOK FM.

A zatem – skomentował ktoś na Facebooku –

jeśli samorząd zadeklaruje, że dana jednostka terytorialna jest ”strefą wolną od czarnoskórych”, ”strefą wolną od prawosławia” albo ”strefą wolną od lewaków”, to jest to tylko ”opinia o charakterze deklaratoryjnym”, a nie publiczna manifestacja nienawiści. Nikt nie chce wyrzucać czarnoskórych, Ukraińców ani lewicowców, tylko delikatnie daje do zrozumienia, że lepiej, gdyby ich nie było.

Świetnie to wpisuje się w deklarowaną chęć chrystianizacji Europy, wyrażoną przez premiera Morawieckiego. Europa pokocha nas i nasze wartości!

Ale takie dylematy nie interesują media publiczne w Polsce – dzisiaj skłoni byśmy byli napisać: reżimowe. Media publiczne nie chcą o tym wiedzieć i ich to nie interesuje. Po co burzyć ludziom w głowach…?

Nie pytały np. dlaczego premier Beata Szydło nie opublikowała orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego. Dlaczego Sejm wybrał nowych sędziów TK na zajęte już miejsca? Dlaczego prokuratura od 25 stycznia nie wszczęła śledztwa w sprawie zawiadomienia Geralda Birgfellnera o tym, że to prezes Kaczyński oszukał go na 1,3 mln euro, choć powinna to zrobić w 30 dni? Dlaczego prokuratura nie zajęła się podejrzeniem wyłudzenia przez Kaczyńskiego od Birgfellnera 50 tys. zł, by zapłacić księdzu Rafałowi Sawiczowi, członkowi Rady Fundacji im. Lecha Kaczyńskiego za podpis? Dlaczego prokuratura nie weryfikuje rewelacji Marka Falenty o tym, że podsłuchy ludzi z ekipy PO-PSL w warszawskich restauracjach zlecili mu ludzie blisko związani z PiS? Dlaczego prokuratura nie sprawdza, kto stał za szefem KNF Markiem Chrzanowskim, gdy próbował skorumpować prezesa Getin Noble Bank. Dlaczego prezes NBP Adam Glapiński przyznał sobie w zeszłym roku ponad 500 tysięcy zł nagród i premii? Dlaczego jego najbliższe współpracowniczki zarabiają o niebo więcej niż np. dyrektorzy ds. analiz ekonomicznych czy ryzyka?….

Elektorat Prawa i Sprawiedliwości jest z teflonu. Polska teflonowa. Nic ją nie rusza. Sondaże wciąż pokazują dużą przewagę PiS nad opozycją.

…a biedna publika
wszystko łyka
robi owacje na stojąco
siedząco
i pod siebie

Z wiersza Tadeusza Różewicza ”***” (Ucieczka świnek dwóch)

STREFA.SE

Lämna ett svar