ANDRZEJ SZMILICHOWSKI: Z bastu do cyrku

Popularne napoleońskie porzekadło mówiło: Po pierwsze nie mieliśmy armat! Otóż po pierwsze jestem od co najmniej sześćdziesięciu lat entuzjastą fińskiej sauny, czyli szwedzkiego bastu, choć to nie to samo. Chodziłem w każdy wtorek do sauny na Łazienkach Północnych w Sopocie, potem do Łaźni Centralnej albo Diany w Warszawie, a w Sztokholmie, również we wtorki, grałem w tenisa i spotykałem w saunie… premiera Szwecji Olofa Palme!

Nie ma wątpliwości, że sauna dobrze służy zdrowiu, ale że zapobiega wielu chorobom, w tym wylewom krwi do mózgu (po szwedzku stroke), nie wiedziałem. Profesor Hans Hägglund z Östra Finlands Universitet twierdzi, że korzystanie z bastu 4-7 dni w tygodniu, zmniejsza ryzyko wylewu o 61 procent! Pobyt w bastu rozszerza naczynia krwionośne, powodując między innymi obniżenie poziomu ciśnienia krwi. Profesor hematologii Haglund, wraz z badaczami Akademickiego szpitala w Uppsali, z którym również współpracuje, byli zaskoczeni wynikami badań, 61 procentowe zmniejszenie wylewów zrobiło na nich wrażenie. Wyniki badań są zróżnicowane i stoją w zależności do częstotliwości używania bastu. Wizyta 2-3 razy w tygodniu zmniejsza ryzyko wylewu o 14 procent.

Nie bez znaczenia są i inne wyniki. Otóż częste korzystanie z dobrodziejstwa sauny zmniejsza ryzyko zapadnięcia na choroby serca, wysokie ciśnienie, jak również demencję. Pamiętajcie wszyscy chodzący na basen – bez wdepnięcia na dziesięć minut (minimum) do bastu, basen się nie liczy!

Najstarszy cyrk w Szwecji „Brazil Jack” począwszy od bieżącego roku skreślił z permanentnym skutkiem ze swego repertuaru zwierzęta, oświadczył dyrektor cyrku Trolle Rhodin. Zrobiliśmy to na życzenie publiczności, oraz dlatego, że coraz trudniej było zapewnić zwierzętom godziwe warunki życia.

Dyrektor Rhodin uważa, że decyzja którą podjął jest ze wszech miar słuszna, bowiem jest coraz trudniej zapewnić zwierzętom minimum komfortu życia. Twierdzi, że znaczenie zwierząt na cyrkowych arenach jest przesadzone, i że łatwo je zastąpić powracając do zapomnianych a kiedyś bardzo popularnych pozycji w programie. Na przykład „człowiek- pocisk-armatni” czy „siłacz”.

Brawo Trolle! Mogę mówić nie tylko za siebie, bowiem moje dzieci i wnuki, przyjaciele i ich dzieci, i wiele innych znanych mi ludzi, ma poczucie żalu i żenady, widząc w jak okropnych, urągających ich naturalnemu środowisku warunkach są transportowane, w ogóle żyje, wiele cyrkowych zwierząt. Brawo Trolle!

Andrzej Szmilichowski

Lämna ett svar