ZAPISKI KRYTYCZNE: Kolejność uczuć

  1. Jeśli ktoś jeszcze pamięta perypetie Daniela Olbrychskiego z młodszą kobietą w filmie ”Kolejność uczuć” z roku 1993, to może też uzna, że różnica wieku między partnerami w miłości, seksie, you name it, stanowi często powracający temat.

Gloria Grahame (1923-81), której w kwietniu i maju 2018 roku poświęcono retrospektywną serię w sztokholmskiej Cinemateket, znana niegdyś partnerka Humphreya Bogarta i innych kinowych gangsterów i detektywów, powraca w aktualnym filmie, kreowana przez dawną ślicznotkę Annette Benning (1958-), w rzeczywistości żonę o 21 lat starszego Warrena Beatty. Mimo ucharakteryzowania na starszą panią bez godności przeżywa ona ostatni, dwuletni romans z liverpoolskim 28-latkiem. Prawdopodobne? Sprawdźcie sami, wybierając się na ten poruszający, szczególnie pod koniec, dramat miłosny, w który w końcu angażują się wszyscy – także rodzina 28-latka (ojciec kochał się w Glorii Grahame, tej dawnej z ekranu), mnie też się kiedyś podobała w szczególny sposób.

Podobne motywy można było zaobserwować wcześniej we francuskim filmie ”Huset vid havet”, gdzie wśród wielopokoleniowej rodziny, licznych sąsiadów czy znajomych, powstawały dwa układy par charakteryzujące się dużą różnicą wieku. Zaś romans bardziej przekonywujący niż w filmie o Glorii Grahame, widzieliśmy w 2017 roku w innym francuskim filmie ”Souvenir”, gdzie jeszcze mniej prawdopodobny happy-end z małolatem tłumaczył się znakomitą powierzchownością Isabelle Huppert (1953-), której ząb czasu zdaje się nie imać.

A może i tu, choć w przeciwnym kierunku, zadecydowała charakteryzacja?

Aleksander Kwiatkowski

Lämna ett svar