Rodaku, nie bierz udziału w tej szopce!

Musimy wygrać! Takim hasłem wzywał do wyborów w czerwcu 1989 roku  Komitet Obywatelski „Solidarność”. W specjalnej odezwie „Do Wspólnoty Polskiej w świecie!”  pisano m.in.:

Wszystkich obywateli polskich przebywających poza granicami kraju wzywamy w imię naszej wielkiej sprawy, do udziału w czerwcowych wyborach i do oddania głosów na kandydata do Sejmu: Andrzeja Łapickiego oraz na kandydatów do Senatu: Władysława Findeisena, Annę Radziwiłł i Witolda Trzeciakowskiego. To są nasi kandydaci: zostali wyłonieni przez Komitet Obywatelski „Solidarność”, ich kandydatury popiera Lech Wałęsa.  Wzywa do wyborów, bo otworzyła się szansa zasadniczej zmiany sytuacji, w jakiej znalazła się Polska w wyniku II Wojny Światowej. Musimy odrzucić dziecictwo stalinowskiej dyktatury.

(…) Wzywamy Polaków na całym świecie do przyjścia nam z pomocą: obywateli polskich do udziału w tych wyborach, wszystkich – do udzielenia nam poparcia, przekazywania informacji, mobilizowania opinii publicznej. Wzywamy wszystkie organizacje emigracyjne i Przywódców Emigracji do podjęcia niezbędnego wysiłku. Wzywamy prasę polonijną do poparcia i rozpowszechnienia tego apelu. Prosimy gorąco wszystkich duszpasterzy na emigracji o przyjście nam z pomocą, o apel do serc i sumień w imię wiary, która kształtowała świadomość narodową i broniła pokoleń Polaków, o wezwanie do ofiarności na rzecz narodowej sprawy.

(…) Weź udział w wyborach! Popieraj kandydatów Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. Oddaj głos dla poparcia naszego programu. Musimy wygrać!

Do tej odezwy, rozpowszechnianej w końcu maja i na początku czerwca 1989 roku w Sztokholmie, dołączony został „Apel do Polaków w Szwecji” przygotowany przez Obywatelski Komitet Wyborczy „Solidarność” przy Biurze Informacyjnym Solidarności w Sztokholmie:

Dnia 9-ego maja 1989 roku ukonstytuował się z upoważnienia Ogólnopolskiego Komitetu Wyborczego „Solidarność” w Warszawie, Obywatelski Komitet Wyborczy „Solidarność” w Sztokholmie. Przewodniczącą Komitetu jest Maria Borowska, wiceprezesem – Marek Michalski. Komitet wybrał kandydatów do Okręgowej Komisji Wyborczej w Sztokholmie – Wiesława Kęcika, Irenę Lundberg i Ryszarda Rubinszteina.

Komitet Wyborczy „Solidarność” w Sztokholmie zwraca się do Polaków w Szwecji z apelem o wzięcie udziału w wyborach. (…) Solidarność potrzebuje Twojej pomocy! Każdy głos się liczy.

Dodatkowo dołączono do rozpowszechnianych apeli list Lecha Wałęsy:

Naród Polski jest jeden – w kraju i poza jego granicami. W imię tej jedności, w imię wspólnej troski o Ojczyznę, wzywam Polaków żyjących na emigracji do uczestnictwa w wyborach 1989.

Tym razem wiele od nas zależy. Oddając swój głos na kandydatów Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” pomagasz Krajowi, wspierasz szanse Polski niepodległej, demokratycznej i sprawiedliwej.

TE WYBORY POLSKA MUSI WYGRAĆ! Pomóż nam – oddaj swój głos na „Solidarność”.

Lech Wałęsa. Gdańsk, 3 maja 1989

Mimo entuzjazmu wielu ludzi związanych z Komitetatmi Obywatelskimi, w tym również ze Szwecji, spora część emigracji dość chłodno potraktowała te apele, krytykując wówczas zgodę przywódców opozycji w Polsce na kontraktowe wybory. Bo chociaż chyba wszyscy zdawali się mieć świadomość, że dzieje się coś historycznego, to nie brakowało sceptyków, którzy wątpili – nie bez powodu – w uczciwość ówczesnego aparatu władzy. Spora część emigracji w Szwecji- tak zwanej „niepodległościowej”  – zachowała więc wobec wydarzeń w Polsce postawę wyczekującą, nie zabrakło także przeciwników organizowanych w Polsce wyborów.

Jeśli ktoś myśli, że podziały polityczne to coś z czym musimy na emigracji borykać się dzisiaj, jest w dużym błędzie. W tej historycznej chwili naprzeciwko siebie stanęły dwie grupy emigrantów. Jedna nawoływała do wyborów, druga do ich bojkotu:

RODAKU!

Partia rozpisała kolejne oszukańcze „wybory”. Tym razem naganiają cię do urn „Solidarnie” – Konsul PRL i opanowane przez Trockistów i opłacane przez zkomunizowane LO „Biuro Solidarności”. Masz „duży” wybór: albo „kandydaci” partyjni albo „niepartyjny” trockista Jerzy URBAN, którego przedstawiać nie trzeba, lub sługus reżimu Andrzej ŁAPICKI. Tak, ten sam co dorównywał Wandzie Odolskiej w szkalowaniu Polaków, AKOWCÓW, biskupa Kaczmarka, Kardynała Mindszenty i innych. Andrzej ŁAPICKI był tubą propagandy stalinowców, Minców, Bermanów i innych komentując „Polską” Kronikę Filmową. Kogo Ci jeszcze proponuje rzekoma „Solidarność”?

Na „senatorów” w czerwonym senacie możesz „wybrać” Annę Radziwiłł, wysługującą się czerwonym, „księżniczkę”. W. FINEISENA, którego pobratymcy gnębili Polaków w kazamatach Ubecji. W. TRZECIAKOWSKIEGO przewidzianego na wicepremiera przez Jaruzela i Rakowskiego.

RODAKU NIE BIERZ UDZIAŁ W TEJ SZOPCE,!. ŻĄDAJ PRAWDZIWYCH WYBORÓW w 100%, a nie 35%.

RODAKU! Miałeś ostatnio prawdziwe wybory w Szwecji do Polskiego Parlamentu w Londynie i tylko tam powinineś głosować. Mimo, że z winy złej propagandy, przepadli najlepsi. Były to jednak prawdziwe i wolne wybory.

NIECH KOMUNIŚCI I ICH SŁUGUSY WYBIERAJĄ SIĘ SAMI.

TY NIE GŁOSUJ!

4 czerwca w dniu „wyborów” pikietujemy reżimową ambasadę. PRZYJDŹ I TY.

Podpisano: Wolni Polacy w Szwecji.

Na ulotce był rysunek satyryczny autorstwa Michała Bieniasza, późniejszego prezesa Kongresu Polaków w Szwecji, wówczas krytycznie nastawionego do ”okrągłego stołu”, który (bez powodzenia) startował w wyborach do Rady Narodowej w Londynie (odpowiednik polskiego sejmu na uchodźstwie).

Inną ilustracją emocji, jakie wywoływały wówczas wybory, jest list otwarty „Do Zarządu Rady Uchodźstwa Polskiego w Szwecji” podpisany przez ówczesnego prezesa RUP, dr Zygmunta Stankiewicza i członka komisji rewizyjnej RUP, red. Norberta Żabę (jednego z najbardziej zasłużonych działaczy emigracyjnych w Szwecji).

Na zebraniu Zarządu RUP, 11 lipca 1989, członek Zarządu kol. Michał Bieniasz zgłosił pod głosowanie wniosek o wycofanie – poprzednio przez Zarząd RUP uchwalonego i złożonego 22 marca 1989 na ręce Delegata Rządu RP w Szwecji – wniosku o nadanie państwowego odznaczenia, działaczce PPS, pani Marii Borowskiej ze Sztokholmu.

Kol. Michał Bieniasz uzasadnił swój wniosek rzekomym udziałem pani MariiBorowskiej w komisji wyborczej przy konsulacie PRL w czerwcu br. Oraz argumentem, że pani Maria Borowska nie należy do polskiej organizacji niepodległościowej.

Uważamy, że powyższe zarzuty kol. Michała Bieniasza są całkowicie sprzeczne z prawdą i stanem faktycznym, dlatego nie mogą być podstawą do wycofania wniosku RUP o nadanie odznaczenia pani Marii Borowskiej.

Pani Maria Borowska nie była członkiem tzw. Komisji Wyborczej przy konsulacie PRL w Stockholmie, tylko członkiem obywatelskiego komitetu wyborczego „Solidarności”, który powstał w Stockholmie z upoważnienia i polecenia ogólnopolskiego komitetu wyborczego „Solidarność” w Warszawie. Komitet stockholmski był zatem legalną strukturą NSZZ Solidarność.

Ponadto przypominamy, że pani Maria Borowska jest wieloletnią, czołową działaczką Polskiej Partii Socjalistycznej w Stockholmie. Powszechnie wiadomo, że PPS na obczyźnie jest organizacją o programie niepodległościowym, konsekwentnie występującą na rzecz suwerennej Polski.

Protestujemy stanowczo w stosunku do niegodnych z prawdą i oszczerczych zarzutów wobec pani Marii Borowskiej, zasłużonej działaczki PPS w Szwecji oraz sprzeciwiamy się wnioskowi zgłoszonemu przez kol. Michała Bieniasza na zebraniu RUP 11 lipca 1989. Wyrządzają one szkodę opinii społecznej, pani Marii Borowskiej, której działalność na rzecz polskiej opozycji demokratycznej, jest nam dobrze znana.

Protestujemy także przeciwko próbom wprowadzenia do pracy Zarządu RUP przez kol. Michała Bieniasza, metod dezinformacji i szkalowania, rażąco sprzecznych z dotychczas przestrzeganymi zasadami w RUP.

Domagamy się ażeby kol. Michał Bieniasz oficjalnie odwołał oskarżenia w stosunku do pani Marii Borowskiej, wysunięte przez niego na zebraniu  Zarządu RUP 11 lipca 1989.

Domagamy się również unieważnienia, opartego na insynuacjach, wniosku kol. Michała Bieniasza. Ten wniosek, a zwłaszcza jego realizacja, naruszają dobre imię RUP i są głęboko sprzeczne z interesami naszej organizacji.

Stockholm, 31 sierpnia 1989

Spory, jakie wówczas toczono w Sztokholmie, pokazują, że czerwcowe wybory w Polsce były ciężką próbą dla emigracji. Dzisiaj, po 30 latach, chociaż nie brakuje ludzi, dla których ówczesna „zdrada” jest nie do wybaczenia, na tę historię trzeba spojrzeć zupełnie inaczej.

Tadeusz Nowakowski

En reaktion på ”Rodaku, nie bierz udziału w tej szopce!

  1. Tak było 30 lat temu pod ambasadą RP w Sztokholmie.
    http://www.foto.karta.org.pl/przeglad-wynikow-wyszukiwania/?allword=OK_022522&exactmatchword=&anyword=&nothiswords=&imageselected=10358
    Punkt informacyjny Komitetu Obywatelskiego, którego także byłam członkiem, był czynny od rana do zamknięcia lokalu wyborczego. Procedura głosowania nie była wcale łatwa, rozmawiało z nami mnóstwo osób – i udało się. Komitetowi Obywatelskiemu, a nie bliżej nie zdefiniowanym ”wolnym Polakom w Szwecji”.
    Życzę wszystkim pięknego dnia.

Lämna ett svar