A w Sztokholmie zwycięża Koalicja Europejska

W porównaniu z wyborami do PE w 2014 roku, w tym roku polscy wyborcy w Szwecji “gremialnie” poszli do urn, a ilość głosujących wzrosła o niemal równo 100%. Tyle tylko, że nadal było to 1380 osób, a więc tylko niewielki procent tych, którzy głosować mogli…

I było podobnie jak pięć lat temu. Wtedy zdecydowane zwycięstwo odniosła Platforma Obywatelska (38,49% w 2014), tym razem Koalicja Europejska uzyskując wynik 41,57%. Na drugim miejscu było Prawo i Sprawiedliwość 24,85% (25,11% w 2014). Dalej głosy rozłożyły się podobnie jak w Polsce: na trzecim miejscu Wiosna Biedronia (14,46%), na czwartym Konfederacja (13,34%). Lewica Razem otrzymało 3%, a partia Kukiza 2% głosów.

Zdecydowanym faworytem wyborów w sztokholmskiej komisji był Włodzimierz Cimoszewicz (230 głosów), a reprezentujący PiS Jacek Sayrusz Wolski otrzymał 157. W dalszej kolejności: Robert Biedroń (138), Krzysztof Bosak/Konfederacja (134) i Danuta Hübner/KE (112). Ryszard Czarnecki z PiS znalazł w Sztokholmie 107 zwolenników.

W tym roku działała w Szwecji tylko jedna komisja wyborcza (poprzednio zorganizowano je także w Malmö i Göteborgu) co oczywiście może mieć wpływ na liczbę głosujących. Łącznie na listy wyborcze zapisały się 1594 osoby, z czego 214 na głosowanie nie przyszło. Cztery oddane głosy były nieważne.

STREFA.SE

Lämna ett svar