ANDRZEJ SZMILICHOWSKI: Whisky

Czytamy, słuchamy, patrzymy, myślimy o tym, co się wokół dzieje, i martwimy się. Czy słuszny to niepokój i czy jest się, czym martwić? Tak i nie. Przysłowiowa butelka whisky jest w połowie pusta, ale i w połowie pełna. Oto parę faktów sugerujących, że jednak chyba „w połowie pełna”.

Bieda, głód, analfabetyzm, praca dzieci i śmiertelność niemowląt, zmniejszają się szybciej niż kiedykolwiek w historii świata. Zniknęło niewolnictwo. Przeciętny wiek człowieka w ciągu stu lat wzrósł dwukrotnie szybciej, niż w ciągu ostatnich 200.000 lat. Między rokiem 1990 a 2015 dochód narodowy brutto per capita państw świata, podniosło się szokująco. Ilość państw o systemie demokratycznym wzrosła z niecałej połowy do dwóch trzecich. Ekstremalna bieda zmniejszyła się z 37 do 9.6 procent. Każdego dnia 285.000 osób otrzymuje dostęp do instalacji świeżej wody. Wszystkie statystyki wskazują, że żyjemy dziś dłużej, lepiej, i bezpieczniej/sic!/, niż kiedykolwiek wcześniej.

Skąd więc bierze się owa wszechogarniającą nieomal pewność, że jest okropnie? Może jesteśmy genetycznie obciążeni, zobligowani przez naturę na zrzędzenie? Nasi praojcowie, myśliwi i rolnicy, nie mieli łatwego życia. Z niepokojem patrzyli w niebo, ciężko im szło w pojedynkach z dziką zwierzyną, a zimą, jeśli nie umierali z głodu, to zamarzali. Może przekazali nam hormon stresu i stąd się bierze, że w obszarach informacji, klęski i niepokoje zajmują więcej miejsca niż budowanie nowych szkół?

Nie bez znaczenia oczywiście jest, że we współczesnym, objętym siecią elektronicznej informacji świecie, wiadomości docierają do każdego zakątka globu w ułamkach sekundy. Kiedyś, tak jeszcze niedawno, nie mieliśmy bladego pojęcia o nieszczęściach mających miejsce na innych kontynentach, ba, u sąsiadów! Dziś w każdym telefonie, na każdym rogu ulicy, mamy kamery gotowe sfilmować katastrofę samochodową, kataklizm natury, pościg za seryjnym mordercą, złodzieja, żebraka. Tą drogą powstaje przeświadczenie, że wokół więcej zła i biedy, niż kiedykolwiek wcześniej.

„Żyjemy w złych i skorumpowanych politycznie czasach”.

Skąd ten cytat? Uprzejmi informuję, że powyższe słowa odczytano z kamiennej tablicy znalezionej w Konstantynopolu i pochodzącej z Mezopotamii, z lat 3.800 p.n.e.!

Od jakiegoś czasu, szczególnie żywo interesująca nas Europa, przeżywa fale niepokoju, rozgoryczeń, pesymizmu, zmartwienia o przyszłość, przechodzące okresami nieomal w panikę. Może to nie ma decydującego znaczenia, ale proszę zwrócić uwagę, że generacja boomu urodzeń po Drugiej Wojnie Światowej, dzieci wychowanych na dramatycznej pamięci rodziców z bagażem zgliszcz połowy Europy na grzbiecie, przechodzi aktualnie na emeryturę. Ich pamięć nie obejmuje szczęśliwego dzieciństwa, opoki, na której budowane jest całe dalsze życie.

Andrzej Szmilichowski

Źródło: The Spectator   

Lämna ett svar