WYWIADY: „Staramy się sięgać gwiazd”

Z Elżbietą Durling, szefową Domu Spokojnej Starości EKHAGA w Onsala, rozmawia Roman Zasowski.

Podczas tygodniowej praktyki w Ekhaga zauważyłem, że nie ma tu ludzi średnio zaangażowanych, widzę uśmiechnięty personel i zadowolonych pensjonariuszy. Przyznaję, że ten obraz zmienia moje, nienajlepsze dotychczas wyobrażenie o podobnych placówkach. Uległem efektowi aureoli miejsca z bogatą, przeszło stuletnią tradycją, czy skrywasz jakąś tajemnic­ę dotyczącą życia w okresie późnej dorosłości?

(Śmiech) Przeciwnie, jak zauważyłeś wynika to m.in. z zaangażowania personelu, lubię ludzi, którzy naprawdę chcą to robić, to jest dla mnie wyczuwalne, takie osoby zatrzymuję i robię to osobiście. Oprócz przedstawienia im placówki, wręczenia Poradnika Etycznego obowiązującego personel w tym Domu, pytam personel o ich zamiłowania, o to co chcieliby tutaj robić. Zadaniem szefa jest pomóc ludziom rozkwitać, niech robią co lubią, tacy otrzymują odpowiedzialniejsze zadania, umożliwiam to, ale jednocześnie wymagam.

Ilu pracowników zatrudnia Ekhaga?

Mamy 95 stałych pracowników, w tym 55 „na godzinę”. Posiadamy 94 mieszkania dla klientów, pracujemy w 9 grupach na 6 oddziałach. Staram się traktować pracowników równo, każdy ma możliwość rozwoju zawodowego oraz personalnego. Uważam, że rozwój personalny jest gruntem powodzenia w życiu osobistym oraz zawodowym. Zapraszamy pracowników na wykłady na temat rozwoju personalnego oraz dysponujemy literaturą na ten temat, którą personel może wypożyczyć. Natomiast zarobki są indywidualne. Podstawowym pytaniem przy okazji rozmowy o rezultatach pracy, jest co zrobiłaś w ciągu tego roku dla placówki, klientów albo pracowników?

W salonie kreatywności (äldrecenter) znalazłem motto mające inspirować pensjonariuszy, (w dość luźnym i skróconym tłumaczeniu) brzmiałoby: „Codziennie wyostrzaj swój umysł, a nigdy nie staniesz się pewien swojej starości.” Jakie idee przyświecają twojej działalności?

Powiedziałabym, że staramy się sięgać gwiazd, a jeśli dotykamy koron drzew, jesteśmy z tego zadowoleni, chyba jest to także moje życiowe motto (Śmiech). Wszyscy chcielibyśmy żyć jak najdłużej, jednak nikt nie chce się starzeć. Dokładamy wielu starań, aby nasi podopieczni żyli pełnią życia, do jego końca. Swego czasu poznałam pana, który wiedział, że jest już bardzo poważnie chory, na wstępie już zakomunikował, że jutro go tu nie będzie, (a to było hospicjum) ponieważ ma coś do załatwienia w mieście, potem spotyka się z przyjaciółmi, a później będzie zajęty jeszcze czymś innym. Nasi klienci powinni czuć się potrzebni i kochani. Chyba nie tylko w Szwecji skupiamy się raczej na zapewnieniu tym ludziom komfortowych warunków, tymczasem ważniejsze jest, aby oni w swoich mieszkaniach czuli się jak u siebie, wtedy zdarza się, jak w Ekhaga, że 94-latka inicjuje spotkania w kawiarni internetowej.

Trudno nie zauważyć tych wielkich portretów mieszkańców Ekhaga, wiszących na korytarzu. Czy macie w zwyczaju portretowanie swoich klientów?

Te ujmujące portrety są dziełem fotografa Victora Falka. Były prezentowane na wystawie w Domach Kultury w Kungsbacka i Gävle. Starsi ludzie posiadają mądrość niedostępną młodszym i piękno kształtowane przez lata, dlatego niektóre z fotografii opatrzone są wspaniałymi sentencjami naszych mieszkańców. Inicjatorką przedsięwzięcia jest jedna z naszych pielęgniarek, Jessica Atterlof. Jesteśmy dumni z tego projektu.

Czy twoje polskie korzenie pomagają, czy też utrudniają ci realizację projektów?

Staram się wybierać to co najlepsze zarówno w polskiej i szwedzkiej kulturze. Bardzo doceniam bezpośrednią komunikację oraz dbam o ciepłe kontakty międzyludzkie. Pracuję nad tym aby stwarzać jak najwięcej forum do spotkań ludzi o podobnych zainteresowaniach. Chodzi o coś „extra” co odróżnia zachowania empatyczne od wyuczonych. Jednocześnie jestem ze Szwedami w ich znakomitej strukturze organizacji tego przedsiębiorstwa, dzięki której mogę wdrażać swoje pomysły. Świetnie się uzupełniamy!

Jako przedsiębiorstwo prywatne wykonujące usługi publiczne, podlegacie gminie. Jak układa się taka współpraca?

Z satysfakcją mogę powiedzieć, że dobrze. Wszystkie placówki zarówno prywatne jak i państwowe powinny być kontrolowane, choćby z uwagi na to, że zajmujemy się grupą ludzi, która pracowała na system, w którym żyjemy i z którego korzystamy. W obecnej chwili są to osoby uzależnione od naszej pomocy. Klient sklepu w przypadku złej obsługi może sklep zmienić, natomiast zmiana placówki w przypadku naszych klientów jest oczywiście możliwa ale już nie tak łatwa. Niestety mamy do czynienia z nierównowagą informacyjną w mediach, a szkoda, dobrze byłoby również nagłaśniać wydarzenia pozytywne z takich miejsc, ponieważ zdarzają się często.

Jak wyobrażasz sobie Dom spokojnej starości w roku 2070?

Jestem optymistką, ale obawiam się, że pogorszy się ekonomia, ponieważ dużo firm ucieka ze Szwecji ze względów podatkowych, jednak na pewno na skutek starzejących się społeczeństw w całej Europie, osób w podeszłym wieku będzie więcej. Mam nadzieję, że nastąpi pewien przełom i wzrośnie w społeczeństwach akceptacja starości. Niewykluczone, że w pracy z osobami starszymi będą nam pomagały roboty, że dzięki technice będziemy mogli, siedząc w fotelu przenieść się do miejsca gdzie się wychowaliśmy lub do miejsc, które chcieliśmy odwiedzić. Nie wierzę, że wynajdziemy uniwersalną pigułkę na wszystkie schorzenia. Mam jednak nadzieję, że powrócimy do naturalnych środków i będziemy zapobiegać chorobom w dużo szerszym zakresie. Zapobieganie chorobie jest działaniem kompleksowym i należałoby brać pod uwagę stan fizyczny, emocjonalny i duchowy człowieka, dlatego też prowadzimy projekt „Helhet”. Gdybyśmy tylko mądrze wychowywali swoje dzieci, a przede wszystkim uświadamiali rodzicom, jak ważnym okresem w życiu człowieka jest już wiek zaledwie 3 lat (oczywiście wcześniejszy i późniejszy także), jednak brakuje nam świadomości, że wszystko zaczyna się bardzo, bardzo wcześnie. Gdybyśmy zmienili nastawienie, może udałoby się uniknąć wielu problemów. Prawie na pewno wzrośnie indywidualizm, ale może uda się nam nie zapomnieć, że dawanie powoduje otrzymywanie.

Wywiad publikowany był w Nowej Gazecie Polskiej w 2017 roku

 

Lämna ett svar