ZAPISKI KRYTYCZNE: Piekło celibatu czy żądze wszeteczne?

Sensacją ostatnich dni w Polsce jest film braci Sekielskich, Marka (producent) i Tomasza (reżyser), dokumentujący zbrodnie księży-pedofilów. Oczywiście pars pro toto, bo kilka – dziś już dorosłych – ofiar molestowania (Anna Misiewicz, Marek Mielewczyk, Andrzej Skrzypkowski) reprezentują większą grupę poszkodowanych we wczesnej młodości (od wieku 12-13 lat).

Dokument to częściowo inscenizowany, rekonstruujący zaszłe niegdyś wydarzenia, głównie jednak ukazujący proces dochodzenia prawdy. Zniekształcone głosy niektórych świadków mówią o ich pragnieniu nie wychodzenia z anonimowości. Ten sam, zrozumiały wstyd zapewne uniemożliwiał przeciwstawienie się kiedyś przemocy księży-katechetów, opiekunów duchowych, prowadzących z młodzieżą rekolekcje.

Materiał filmu jest zróżnicowany: obok ofiar widzimy dożywających sędziwego wieku, dotąd bezkarnych, przestępców w sutannach. Obserwujemy obalenie pomnika księdza Henryka Jankowskiego, ale również wykrętne wypowiedzi przedstawicieli episkopatu, uzależniających – i jakby usprawiedliwiających przestępstwa – grzechem pierworodnym.

I hierarchowie i niektórzy politycy (Jarosław Kaczyński, Lech Wałęsa) domagają się ostatecznych dowodów winy. Bliżej prawdy plasują się komentarze psychologów i prawników. Szeroko rozpowszechnione, choć nie wyrażone wyraźnie w filmie, jest przekonanie, że dewiacje  księży-pedofilów nie są głównie wywołane kłopotem życia w celibacie, lecz raczej są rezultatem wczesnego uświadomienia sobie własnej orientacji seksualnej i celowego przyznania się do kapłańskiego powołania, by móc bezkarnie oddawać się przestępczym praktykom.

Aleksander Kwiatkowski

Tylko nie mów nikomu. reż. Tomasz Sekielski, emisja TVN, 16.5.2019

Lämna ett svar