Bye, bye, Eurowizjo

Reprezentujący Polskę zespół Tulia nie awansowała do finałowego koncertu 64. Konkursu Piosenki Eurowizji. Wokalistki, które do Tel Awiwu jechały z piosenką ”Pali się (Fire of Love)”, nie dostały się do najlepszej dziesiątki. Wcale ten werdykt nie dziwi.

Już kilka tygodni temu na łamach Nowej Gazety Polskiej opinię na temat tegorocznego reprezentanta Polski na festiwalu wyraził nasz Czytelnik, Marek Lewandowski

CZYTAJ: www.strefa.se/2019/04/04/glosuj-tylko-na-polaka/

…wczoraj tak komentował na swoim Facebooku porażkę polskiego zespołu:

Cały dzisiejszy wieczór udało mi się nic nie robic, gdyż miałem zajęte obie ręce ściskając aż do bólu kciuki za polska reprezentację na Festiwal Eurowizji. Ja, jako wielbiciel dobrej muzyki, od początku wiedziałem, że nie ma na co liczyć. Chociaż cuda się zdarzają. Ale Polacy zadarli z kościołem i wielkie fiasko. Nawet, pomimo kolorystycznych, ludowych ubrań, zespół TULIA i piosenka ”Pali się” nie zostały zauważony. Tak jak przewidywałem kilka miesięcy wcześniej. Może tytuł był pechowy, bo szansa spaliła się na starcie.

Można zrzucić to na politykę, że wina Tuska i że Izrael za nami nie przepada, a i my ich też ich nie kochamy (osobiscie to nie wiem dlaczego). Ale w tym wypadku jednak nie chodzi o politykę, lecz o dobrą piosenkę. Bo przecież ten festiwal to nie ”instytucja turystyczna” promująca gościnną Polskę, tylko twarda konkurencja w wielkim świecie muzyki rozrywkowej. Zgadzam się, że inne piosenki nie zasługiwały również na miano gwiazd, ale polska reprezentacja nie miała wiele do zaprezentowania. No, może ludowe stroje w tęczowych kolorach. Dobre i to.

Kiedyś miliony Polaków słuchały piosenk rodzimej produkcji i cała publika szalała z radości na przeróżnych festiwalach. Byłem tego świadkiem. Może więc trzeba wrócić do lat 70-tych i pokazać co potrafimy?

STREFA.SE

Lämna ett svar