Don Kichot

Wielu filmowców zmagało się z prozą Miguela de Saavedry Cervantesa. Wśród tych, którym się lepiej czy gorzej powiodło notujemy Lau Lauritzena, który w rolach Don Kichota i Sancho Pansy obsadzil w r. 1926 Pata i Pataszona.

7 lat później w postać rycerza smętnego oblicza wcielił się śpiewak operowy, bas Fiodor Szaliapin, w filmie reżyserowanym we Francji przez niemieckiego reżysera G.W Pabsta. Tą samą rolę zagrał Nikołaj Czerkasow w filmie Grigorija Kozincewa (1957).

Komu sie nie powiodło? Był wśród nich wielki Orson Welles, przez wiele
lat próbujący zmobilizować fundusze i nakręcić – w efekcie nieukończony – film
w Hiszpanii. A także Terry Gilliam, który po dwudziestu latach przedstawia
właśnie swoje dzieło. Jest to własciwie film autotematyczny, ukazujący nie tyle
i nie tylko walki z wiatrakami czy olbrzymami ile trudności w realizacji, która nieustannie wymyka się z rąk reżyserowi Toby Grisoni (takie inicjały ma też Terry Gilliam). Przerwy w produkcji wypełnia zróżnicowana materia utkana ze snów i marzeń, gier wyobraźni, surrealistycznych wątków z udziałem rozgałęzionej grupy osób w różny sposób związanych z produkcją filmu o Don Kichocie (niektórzy ją finansują). We władzy magii zawartej w micie o rycerzu z Manczy znajduje się wybrany do jego roli w filmie skromny szewc Javier Gonzales, także sam reżyser a akcja przenosi się z współczesności do czasów hiszpańskiej Inkwizycji, etnicznie zatrącając też o mniejszość wygnanych
Maurów, powracających do Hiszpanii po zakończeniu rekonkwisty. Te wątki
mają też niebagatelny związek z teraźniejszością, t.j. obecnością muzułmańskiej rosnącej mniejszości w krajach Unii Europejskiej.
Kto miał zabić Don Kichota? Reżyser czyni to przypadkiem, ofiarą pada szewc, a zabójca wciela się w postać rycerza i wyrusza na szlak filmowanych iberyjskich i kanaryjskich pejzaży wraz z ukochaną, przejmującą rolę Sancho Pansy. Krążą między dekoracjami gigantycznych wiatraków a nie mniejszymi wiatrakami zbierającymi energię wiatru by ją przetworzyć w
elektryczność. Krążą nadal bo mit Don Kichota jest niezniszczalny.
W najlepszych momentach film przypomina ”Pamiętnik znaleziony w
Saragossie”, bardziej powieść Potockiego niż jej adaptację W. J. Hasa, kultowy
film – moim skromnym zdaniem – nieco przeceniony.

Aleksander Kwiatkowski

THE MAN WHO KILLED DON QUIXOTE reż. Terry Gilliam dystr. Non-stop
Entertainment, premiera 26.4.2019

Lämna ett svar