ALEKSANDER KWIATKOWSKI: Serialowy paradoks poprawności politycznej

Po kilku filmach i seriach ”wypoczynkowych”, Colin Nutley zdaje się powracać do stylu, którym zasłynał niegdyś. Do umiejętności przedstawiania Szwedów, co prawda w krzywym zwierciadle, ale lepiej i trafniej, niż to umieli sami Szwedzi. Tu bowiem, w serialu BRÖLLOP, BEGRAVNING OCH DOP, święci triumfy poprawność polityczna.

Należy umieścić wśród Szwedów liczącą się reprezentację innych ras, np. Murzynów, czy to z imigracji, adopcji, czy – jak tu – z mieszanego małżeństwa. Należy akceptować, ba, pochwalać małżeństwa w ramach tej samej płci, a także ich potomstwo – czy z adopcji, czy z zapłodnienia – in vitro czy in natura. Należy też akceptowac nie tylko dwie lesbijki, ale także związek ”pięknej i bestii”, tj ładnej z brzydką, białej z czarną. Są to z dawnego punktu widzenia grzechy i bluźnierstwa, które protagoniści z zapałem akceptują.

W dodatku należy zdradzać męża z sąsiadem, mężem przyjaciółki, tylko co spowinowaconym poprzez owo lesbijskie małżeństwo. Na domiar złego ma to miejsce w czasie uroczystości weselnych, w WC na pierwszym piętrze. O tej zdradzie i ciąży prawie natychmiast trzeba informować męża-rogacza – jedyną w tej rodzinie postać, choć nudną, lecz w w jakimś stopniu odpowiedzialną, obchodząc zarazem tajemnicę spowiedzi (przez brata-pastora). A zajście w ciążę 51-latki, uniknięcie poronienia mimo tragikomicznego spadnięcia ze schodów i urodzenie dziecka, wszystko to ma scementować obecne tu cegiełki szwedzkiego społeczeństwa.

Brawo Colin Nutley!

Aleksander Kwiatkowski

BRÖLLOP, BEGRAVNING OCH DOP, reż. Colin Nutley, emisja na TV4 i C-MORE SERIES, luty-kwiecień 2019

Lämna ett svar