Brudne serca

To tytuł wstrząsającej i wrażliwej książki Anny Kłys, pisarki i dziennikarki znanej m.in. z wielkiego wywiadu-rzeki z Bohdanem Smoleniem. Mnie ten tytuł skojarzył się ze znaną książką Marka Hłaski „Brudne czyny”. Nie wykluczam, że i dla Autorki ten tytuł był inspiracją. „Brudne serca” mają podtytuł wyjaśniający wszystko: „Jak zafałszowaliśmy historię chłopców z lasu i ubeków”.

Tezą książki Anny Kłys jest wspólnota dziejów partyzantów – „żołnierzy wyklętych” i ścigających ich funkcjonariuszy UB, MO i KBW. Przykładów na to dużo.

Autorka przeprowadziła dogłębne, rzetelne badania w archiwach IPN i innych. Osnową książki są dzieje dwóch rówieśników – Stanisława Cichoszewskiego i Jana Młynarka. Obaj pochodzili z biednych rodzin, obaj spóźnili się na wojnę i po bardzo krótkim stażu w partyzantce, zaraz po wyzwoleniu, zgłosili się do ludowej Milicji Obywatelskiej. Pierwszy oskarżony o przestępstwo kryminalne zdezerterował i przyłączył się do „chłopców z lasu”. Ten drugi awansował do UB, później był wykonawcą wyroków. Robił to metodą NKWD. Wyprowadzał skazańców do lasu i w drodze strzelał im w tył głowy.  To właśnie  Młynarek zastrzelił swego rówieśnika. Takie poplątane wojenne i powojenne losy.

Słynny podhalański „Ogień” – Józef Kuraś, działający podczas wojny na obrzeżach AK, zaraz po wojnie został szefem Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa w Nowym Targu. Gdy stracił zaufanie ówczesnych władz, zabrał broń i swoich ludzi i zaczął swoją wojnę z „nową władza” i z Żydami.

Anna Kłyś znalazła dużo więcej podobnych przykładów. Wgłębiając się niebezpiecznie w archiwa, znalazła w nich także swojego ojca, jako agenta UB, który między innymi rozpracowywał znanego adwokata, obrońcę więźniów politycznych PRL m.in. uczestników poznańskiego czerwca 1956 – Stanisława Hejmowskiego – ojca znanego nam królewskiego bibliotekarza, Adama Heymowskiego. Mecenas Hejmowski pisał się przez „j” – syn jego w Szwecji wrócił do starej pisowni przez „y”.

Autorka wspomina, że szykanowany przez władze Stanisław Hejmowski przez długie lata starał się o paszport do Szwecji, by odwiedzić syna i jego rodzinę. Paszport mu zwolniono dopiero w 1969 roku, gdy schorowany nie był już zdolny do podróż. Skrupulatna Autorka odnotowuje, że dwaj bracia mecenasa zginęli na wojnie. Jeden w walkach września 1939, a drugi w obozie koncentracyjnym zesłany tam za działalność konspiracyjną.

Książka zawiera cztery bite strony odsyłaczy do dokumentów. Nic dziwnego, że zebrała entuzjastyczne recenzje.  „Jeśli wierzysz, że poznawanie przeszłości jest zajęciem przyjemnym i bezpiecznym, to ta książka z pewnością wyprowadzi cię z błędu” – pisze prof. Antoni Dudek.

”Brudne serca to bezkompromisowa wyprawa w przeszłość, również własnej rodziny. Podziwiam autorkę – nie każdego stać na taką odwagę” – pisze Bogdan Rymanowski.

„To podróż w czasy Wielkiej Trwogi, okres powojenny, kiedy łatwo przychodziło zabijać” – pisze dr Marcin Zaremba. W sumie to idealny prezent na „Dzień Żołnierzy Wyklętych”.

Ludomir Garczyński Gąssowski

Anna K. Kłys: Brudne serca.Jak zafałszowaliżmy historię chłopców z lasu i ubeków. Wydawnictwo Wielka Litera, 2014

Lämna ett svar