Jak Szwedzi pomagali Polsce?

Od wielu lat liczba członków wspierających Szwedzki Czerwony Krzyż stale maleje. SzCK od dawna walczy o odzyskanie swojej wiarygodności, ale prawdziwy kryzys przyszedł w roku 2010: podczas akcji zbierania pieniędzy dla poszkodowanych na Haiti. Szwedzkie media ujawniły wtedy, jak wysokie wynagrodzenie pobierają członkowie szwedzkiego zarządu tej jednej z najbardziej znanych organizacji na świecie.

Podstawowymi wartościami, którymi kieruje się Czerwony Krzyż to: humanizm, niezależność, jedność i uniwersalizm. Organizacja nie jest związana z żadną partią polityczną ani grupą religijną. Jej założycielem w lutym 1863 roku był Henri Dunant w Genewie. Szwedzki oddział CK powstał dwa lata później i dzisiaj skupia około 40.000 wolontariuszy w 1400 oddziałach.

Pomijając bulwersujące informacje na temat wynagrodzeń członków zarządu organizacji, to jednak działalność Szwedzkiego Czerwonego Krzyża zasługuje na słowa najwyższego uznania. Z polskiego punktu widzenia organizacja ta zawsze niosła pomoc Polakom w potrzebie, najpierw podczas I wojny światowej, a później drugiej. Polscy jeńcy w niemieckich obozach otrzymywali paczki ze Szwecji, a o Akcji Białych Autobusów nie trzeba nawet wspominać.

Nie mniej aktywnie Szwedzki Czerwony Krzyż pomagał Polsce po wojnie. Obok bezpośredniego wsparcia żywnościowego i medycznego, Szwedzi pozostawili po sobie w Polsce szpitale i ośrodki zdrowia. Przykładem może być ośrodek w Otwocku. W końcu 1945 roku przewodniczący SzCK – Olaf Nurdwall, zwrócił się do władz polskich z propozycją wybudowania sanatorium i prewentorium dla dzieci chorych na gruźlicę. Od wiosny 1946 r. między Gdynią a Otwockiem krążyły ciężarówki z materiałami budowlanymi i sprzętem medycznym. Otwarcie pierwszego pawilonu na 40 łóżek nastąpiło we wrześniu 1946 roku. Żołnierze szwedzcy zbudowali kolonię drewnianych pawilonów. Odtąd mogło tu leczyć się 500 dzieci z różnymi schorzeniami dróg oddechowych. W placówce zatrudniony był personel szwedzki i polski, m.in. byłe więźniarki z Ravensbrück i Oświęcimia. Było to największe sanatorium w Otwocku. Do 1948 r. miało wspólny zarząd polsko-szwedzki, potem przeszło pod zarząd magistratu Warszawy. Repatriant, dr Groer wprowadził tu osiągnięcia szkoły lwowskiej. Dzięki temu otwarto filię Instytutu Gruźlicy i wydawano pierwsze prace naukowe nt. gruźliczego zapalenia mózgu i opon mózgowych. W 1951 r. sanatorium otrzymało imię Juliana Marchlewskiego.

W drugiej połowie lat 40-tych na działalność SzCK w Polsce składały się jeszcze inne formy pomocy. Od lutego 1947 zorganizowano ruchome ambulatorium przeciwweneryczne. SzCK przekazał na potrzeby Polskiego Czerwonego Krzyża 5 ambulansów i 300 apteczek z kompletnym wyposażeniem, a starszym ludziom w Warszawie przekazano 2 tys. paczek świątecznych.

Dzięki pomocy Szwedzkiej Pomocy Europie SzCK przeprowadził badania polskich studentów i pracowników naukowych w 1948 roku, wykonując nieodpłatnie badania rentgenowskie płuc. Akcja ta trwała od stycznia 1948 roku, a zakończono ją w 1949 r.; w ciągu roku przebadano 40 tysięcy osób.

Marika Stiernstadt. Foto Wikipedia

Obok Czerwonego Krzyża pomoc Polsce niosły inne niezależne organizacje. Szwedzki Komitet Pomocy Dzieciom Polskim kierowany przez Marikę Stiernstedt przesłał jeszcze w 1944 roku do Lublina transport zawierający lekarstwa, głównie witaminy oraz ubrania, obuwie, tran, suszone jarzyny, suchary, kaszę. Dzięki napływającym funduszom udało się przygotować i otworzyć w lipcu 1946 roku żłobek dziecięcy na Woli w Warszawie. Organizacja ta dożywiała codziennie 18 tysięcy warszawskich dzieci. Finansowo i organizacyjnie związana była ze Szwedzką Pomocą Europie. Obok wspierania polskich instytucji medycznych organizowano różne formy wypoczynku dla dzieci. W 1947 roku odbył się trwający pięć miesięcy obóz letni dla 500 dzieci na Mazurach, który został następnie przekazany władzom w Szczytnie. Organizacja ta zakończyła działalność w Polsce, podobnie jak większość szwedzkich instytucji charytatywnych, w maju 1948 roku.

Wśród organizacji charytatywnych niosących pomoc zniszczonej Polsce należy wspomnieć również Szwedzki Komitten för Polenhjälpen, który posiadał oddziały we wszystkich większych miastach Szwecji. Szczególnie aktywne były dwa komitety Polenhjälpen – Göteborg oraz Polenhjälpen Malmö – Lund, które przekazały odzież i żywność Polakom w Niemczech już w 1944 roku.

W 1945 roku, kiedy tylko wznowiono działalność portu gdyńskiego, zaczęły napływać dary Komitetu Pomocy Polsce w Göteborgu. Organizacja ta rozpoczęła swoją działalność na Wybrzeżu 25 maja 1945 roku. Pierwszy transport przybył już z końcem sierpnia 1945 roku, kiedy to statek szwedzki „Grippen” przywiózł ubrania przeznaczone dla ludności Wybrze-ża, rozdzielone pomiędzy dzieci pracowników portowych. Na czele oddziału Polenhjälpen – Göteborg, który powstał w październiku 1944 roku, stanęła admirałowa Maja Wetter. Swoją działalnością objął on przede wszystkim obszary polskiego Wybrzeża: Gdańsk i Gdynię. W zarządzie znajdowali się Albin Rosengren oraz Mia Leche Löfgren, Gunnar Weman, Gunhild Glimstedt, Maja Wetter. W ramach pomocy komitet kompletnie wyposażył Szpital Miejski w Gdyni (łóżka, pościel, leki, instrumenty). Wcześniej darowano sprzęty dla ośrodków dziecięcych w Gdańsku, Oliwie i Sopocie. (kk)

Lämna ett svar