TERESA URBAN: Anegdotki

Alzheimer: Leciwy sąsiad przyszedł do nas pożyczyć przyprawę. ”Jaką przyprawę?” – pytam. Zamyślił się i odparł: „Zapomniałem, ale ma kilka składników”. Próbuję zgadnąć. „Może curry?”. „O tak, właśnie curry”. W czasie pokonywania 10 metrów, jakie dzielą od siebie nasze domy, zdążył zapomnieć…

Rozrzutność: Mijając kosz od śmieci w drodze do sklepu zauważyłam papiery i inne odpady na trawniku. „Nie rozumiem, jak można tak śmiecić w publicznym miejscu? Co za ludzie mieszkają w naszym osiedlu?” – pomyślałam. Pozbierałam papiery i wrzuciłam do kosza. Po kwadransie, w drodze powrotnej, trawnik znowu był zaśmiecony. I wtedy zrozumiałam. To sroki wyciągają śmieci z kosza, a nie ludzie. Im łatwiej wybaczyć.

Polski zakaz pedałowania: Dziecinne rowerki dla najmłodszych nie mają pedałów, żeby nie rozbudzać w maluchach niewłaściwych przyzwyczajeń.

Polityka: Przywódca szwedzkiej partii prawicowej miał za wąskie ramiona, aby na swych barkach unieść odpowiedzialność premiera.

Międzynarodówka: Na zebraniu pracowniczym w PRL zaśpiewano międzynadorówkę. Wiekszość stała, tylko seniorom zapewniono miejsca siedzące. Kiedy zabrzmiały słowa: „Powstańcie, których dręczy głód”, seniorzy jak jeden mąż powstali z miejsc.

Rozmowa: Ostatnio siedzieliśmy w samolocie koło pary rozmawiającej ze sobą własnym językiem migowym ponieważ oboje mieli w uszach słuchawki.

Młodość: Po rozjaśnieniu włosów pasemkami, mąż stwierdził, że wyglądam młodzieńczo. Więc dlaczego w tramwaju czy autobusie młodzi ludzie natychmiast ustępują mi miejsca?

Wentylacja: Nasz wyciąg kuchenny usuwa kuchenne zapachy, ale z jakiegoś powodu dają się one czuć w łazience. Dobrze, że nie odwrotnie.

Niebezpieczeństwo: Podobno co drugi topielec ma alkohol we krwi. Ale każdy topielec ma wodę w płucach.

Teresa Urban

Lämna ett svar