WYWIAD: Karp a sprawa polska

NGP rozmawia z Piotrem Poznańskim, właścicielem i założycielem Rörmossen Karpodling koło Norrtälje.

 

Karp w Szwecji? Przecież to kraj śledzia ewentualnie łososia…

Już 10 lat temu miałem marzeni by mieć własny staw z karpiami. Tak to się zaczęło. Tylko… była wtedy możliwość kupienia tylko szwedzkiego karpia, a taki karp ani nie rośnie, ani nie smakuje jak karp. Bo Szwecja, wbrew pozorom, ma też swoją tradycję karpia, na przykład w Anaboa hodowany jest od stu lat. Jak zacząłem się tym bliżej interesować, to odnalazłem grupę szwedzkich ”karpiarzy”, okazało się, że jest wiele stawów zarybianych nielegalnie. A w nich, te duże, dorodne egzmplarze… to większość z nich pochodzi z Polski. Chodzuło o to, żeby polepszyć genetyczną stronę szwedzkiego karpia.

Ale pewnie to nielegalne zarybianie może budzić obawy….?

Szwecja, podobnie jak Australia, podchodzą do tego bardzo rygorystycznie. Jest bowiem obawa, że można w ten sposób narazić rybostan na różne choroby.

Skąd zatem zainteresowanie karpiem w Szwecji? Szwedzi karpi nie jedzą.

Rzeczywiście, konsumpcja karpia wśród Szwedów jest znikoma. Ale kupują karpie by zarybić stawy i jeziora.

Dekoracja?

Bardziej chodzi o to, by je łowić, głaskać, fotografować, nadawać imiona…  To jest sport, który czasami kosztuje dziesiątki tysięcy koron. Rekordowy karp złowiony w Szwecji ważył nieco ponad 25 kilogramów, ale światowy rekord to 50 kilogramów. Przez wędkarzy uważany jest za rybę waleczną i przebiegłą.

W Polsce o karpiu myślimy raczej w kategoriach kulinarnych niż sportowo-wędkarskich.

Tak, nie ma on takiego mitycznego charakteru, jaki w Szwecji. My patrzymy wtedy, kiedy on jest najlepszy, a najlepszy jest późną jesienią lub wczesną wiosną, gdy nie rośnie. Podejście do karpia jest inne na całym świecie. Na świecie odławia się ok. 200 tys. ton karpia rocznie. W Polsce stanowi połowę odławianych ryb słodkowodnych.

W Szwecji spotkałem się raczej z opinią, że karp nie jest rybą szlachetną i cuchnie mułem.

A raki, które jedzą Szwedzi, nie pachną mułem? Wiadomo, że karp musi się oczyścić, jak nie będzie miał czystej, świeżej wody, to oczywiście że przesiąknie tym nieprzyjemnym zapachem.

Ilu jest takich hodowców karpi jak ty?

Jestem jedyny na całą Skandynawię. Współpracuję z urzędami szwedzkimi, moja hodowla jest pilotażowa.

Posądzam, że wymagało to sporo czasu, by uzyskać wszystkie odpowiednie zezwolenia?

To mi zajęło 10 lat. Aż wreszcie się udało. Niedawno otrzymałem także zezwolenie na sprowadzenie ikry jesiotra, a to jest gatunek, który zagraża szwedzkiemu środowisku. Ponieważ jest w Szwecji wytwórnia kawioru, do której sprowadzano ikrę m.in. z Polski, uznaliśmy, że lepiej będzie gdy będzie to jesiotr wyhodowany bezpośrednio w Szwecji, ze wszystkimi rygorystycznymi kontrolami.

W tej chwili w stawach masz i karpia i amura. Są lepsze niż te polskie?

Amur nie jest rybą konsumpcyjną. Jest zbyt droga. Ryby, które mam w stawach pochodzą z Polski. Tylko, że one są już zaaklimatyzowane w Szwecji. Przyjechały na wiosnę, miały całą wiosnę i lato by przygotować się teraz do zimy. Teraz te ryby stoją w miejscu. Karpie zapadają w letarg na zimę, potrzeby pokarmowe i oddechowe są ograniczone do minimum. Nie można ich teraz łowić bo by się zestresowały i stracą swoje walory smakowe. Na wiosnę, gdy życie się znowu obudzi, będę znakomite, by je wypuścić na teren zarybienia.

Jak długo mieszkasz w Szwecji i skąd zainteresowanie hodowlą ryb?

W Szwecji jestem Od 1984 roku. A zainteresowania miałem różne. Studiowałem w Sztokholmie Konstfack, jeździłem taksówkami… Ale ryby zawsze lubiłem, już jako małe dziecko miałem akwarium. Mieliśmy taki mały staw, gdzie hodowaliśmy ryby na własny użytek. A dzisiaj… Idę spać myśląc o rybach, budzę się z rybą, a w nocy ryby mi się śnią… To jest taka dziedzina, w której trzeba dać z siebie 1000% energii. I ciężko już się z tego wycofać. A przeżyłem już wszystkie katastrofy, które mogły mnie spotkać. Tylko, że myślałem, że przyjdą dopiero za dwa-trzy lata….

 

2 reaktioner på ”WYWIAD: Karp a sprawa polska

  1. Teraz Szwedzi nie jedza karpia,ale kiedys byl hodowany.Mysle ze wiaze to sie z religia i z historia w tle, byl popularny

    1. Kiedys mnisi wprowadzili karpia bo mysleli ze bedzie to funkcjonowac ale klimat nie sprzyja tutaj zbyt dobrze a potem srodowiska arystokrackie zaczerpnely inspiracje z europy i sobie wzbogacali stawy karpiem. Dzisiaj tylko wedkarze sa zainteresowani ta ryba, zlowic zfotografowac i wypuscic. Szwecja nie mala nigdy wirusa KHV i SVC i dlatego nigdy niebylo mozliwosci importu tej ryby.

Lämna ett svar