Czy jest się czego bać?

Kim są szwedzcy naziści? Czy stanowią zagrożenie dla szwedzkiej demokracji? Po 53 latach istnienia, w 2009 roku rozwiązała się najstarsza nazistowska partia w Szwecji – Nordiska Rikspartiet. Pod koniec swojej działalności partia nie odgrywała już żadnej istotnej roli wśród skrajnie prawicowych ugrupowań. Jej miejsce zajęły bowiem inne.

 

Według EXPO, organizacji zajmującej się dokumentowaniem działalności organizacji rasistowskich, w ciągu ostatnich lat wyraźnie wzrosła aktywność partii neonazistowskich i rasistowskich. W 2008 roku aktywnych było 39 ugrupowań, z czego aż 25 powstało w 2007 roku lub później. Wbrew powszechnemu mniemaniu, że organizacje tego typu najbardziej są aktywne na południu Szwecji (głównie w Skanii i Blekinge), udokumentowane aktywności neonazistów wskazują, że najbardziej dynamiczne są w środkowej Szwecji. Według raportu z lipca 2018 roku najsilniejszym ośrodkiem dla Nordiska motståndsrörelsen (NMR) jest komuna Ludvika leżąca w Dalarna. Na drugim miejscu jest sąsiednias komuna Borlänge, a dopiero na trzecim leżąca w Smålandii komuna Vaggeryd (tam najsielniesza jest Svenskarnas parti). Na kolejnych miejscach znalazły się komuny: Mora, Grumms, Emmaboda, Säters, Värnamo, Hammarö, Södertälje… Łącznie wśrąd 290 komun w Szwecji, aż w 72 odnotowano aktywność oragnizacji rasistowskich i neonazistowskich.

Historia nazizmu w Szwecji sięga lat 20-ych ubiegłego stulecia i jest ściśle powiązana z faszyzmem niemieckim. 23 października 1923 roku zawiązała się Sveriges Fascistiska Kamporganisation (SKKO) założona przez Konrada Hallgrena, Svena Olova Lindholma i Svena Hedengrena. Hallgren był ochotnikiem walczącym po stronie Niemiec w czasie drugiej wojny światowej, a Hedengren był w okresie międzywojennym oficerem szwedzkiej armii. SKKO miała swój oddział paramilitarny, Stormgruppen Wasa, który odpowiedzialny był za próbę zamachu na premiera Pera Albina Hanssona.

Historia SKKO była burzliwa. Ideologicznie ugrupowanie balansowało między włoskim a niemieckim faszyzmem, a walka o władzę doprowadziła do podziałów. W 1929 roku SKKO przeobraziła się w Sveriges Nationalsocialistiuska Folkparti (SNFP) i stała się pierwszą narodow-socjalistyczną partią w Szwecji. Rok później nastąpił kolejny rozłam i Stig Bille wraz z Perem Engdahlem założyli Nysvensk Folkförbundet. W 1933 roku odszedł również założyciel SKKO Sven Olov Lindholm i założył Narodowo-socjalistyczną Partię Pracy (NSAP), które wkrótce zmieniła nazwę na Svensk socilistisk samling by nie utożsamiano ją z niemiecką NSDAP. Do tego czasu partia jako symbol miała żółtą swastykę na niebieskim tle. W nowym kształcie partia przetrwała do 1950 rok.

Te ciągłe podziały i rozbicie są charakterystyczne dla szwedzkiego nazizmu. Tylko w latach 30-tych ubiegłego stulecia aktywnych było kilkadziesiąt faszyzujących grup, z których jedną z najważniejszych był Blok Narodowo-Socalistyczny. Historycy twierdzą, że przyczyną słabości ruchów faszystowskich w Szwecji był brak charyzmatycznych przywódców, a wewnętrzne konflikty tylko w niewielkim stopniu dotyczyły spraw ideologicznych; przede wszystkim były walką o władzę nad ruchem narodowo-socjalistycznym. Największy sukces w okresie przedwojenny naziści odnieśli w wyborach parlamentarnych w 1934 roku, gdy na szczeblu samorządowym zdobyli ponad 100 mandatów. Łącznie na ich ugrupowania oddano w całej Szwecji 27.000 głosów.

Szwedzki nazizm nie różnił się wiele od niemieckiego w swoim stosunku do Żydów. Już w 1945 roku organizacje te rozpoczęły kampanię propagandową mającą zanegować istnienie obozów koncentracyjnych i zagładę Żydów. Zajmował się tym głównie Svensk socialistisk samling Svena Olova Lindholma. W pierwszych powojennych latach w Szwecji partiom neonazistowski trudno było jednak o popularność. Bo chociaż nie był to jeszcze czas rozrachunku ze swoją historią, to jednak przedwojenne sympatie proniemieckie wyraźnie ochłodły. Wielu szwedzkich intelektualistów, jak chociażby dziennikarz Arvid Fredborg (1915-1996), który był przed wojną korespondentem konserwatywnego dziennika Svenska Dagbladet w Berlinie, a jak się okazało znacznie później sympatyzował z ruchem faszystowski, był w latach 1935-37 członkiem Sveriges Nationella Förbund na uniwersytecie w Uppsali, już w trakcie wojny zmieniło swoje nastawienie i poglądy. Już w 1943 roku opublikował książkę „Bakom stalvallen” ujawniającą kulisy Trzeciej Rzeszy. Książka ta uznana została po wielu latach z jedną ze stu najważniejszych książek, które ukazały się w XX wieku w Szwecji.

Snsp meeting 1933. Wikipedia

Fredborg po wojnie publikował w swoim wydawnictwie książki i materiały ujawniające zbrodnie hitlerowskie. Przyjaźnił się z nim Tadeusz Norwid Nowacki, jedna z najciekawszych postaci polskiej emigracji w Szwecji, publicysta, który został internowany w Szwecji w 1939 roku, gdy wojskowy samolot, którym leciał z Oksywia do Kowna przymusowo lądował na Gotlandii. Fredbrog miał olbrzymi wpływ na publicystykę Nowackiego, ale ten przepłacił tę znajomość chwilowym ostracyzmem polskiego środowiska w Szwecji, które zarzucało mu kontakty z ex-fgaszystą.

Sześć lat po likwidacji Svensk socialistisk samling w 1950 roku, powstała najdłużej działająca do tej pory partia neonazistowska Sveriges Nationalsocialistiska Kampförbund, który w roku nstępnym zmieniła nazwę na Nordiska rikspartiet (NRP). Założona została przez Görana Assera Oredssona i Verę Oredsson (wcześniej zamężną z Lindholmem z SKKO).

NRP postawił sobie za zadanie bycie łącznikiem między dawnymi nazistami mającymi swoje korzenie w okresie międzywojennym a rodzącym się neonazizmem, zwłaszcza ruchem Vit makt (White Power) który wykorzystywał w swojej propagandzie kontrkulturę punków i skinhead, czyli skinów. Podobnie jak w Polsce i w innych krajach europejskich, tak i w Szwecji grupy skinów można znaleźć zarówno w oddziaływaniu ruchów radykalno-nacjonalistycznych, jak i lewicowych i anarchistycznych. To właśnie przez NRP przewinęła się spora część działaczy Vit ariskt makt (VAM) co z jednej strony wpłynęło na ożywienie partii w latach 70. i 80. ale też jednocześnie zmarginalizowało tę partię. Zresztą podobnie jak wcześniej NRP targały wewnętrzne walki o władzę i choć założyciele Oredssonowie nigdy nie stracili władzy (przez większość czasu przywódcą był Göran Oredsson, w 1975 roku Vera Orerdsson zostaje pierwszą kobietą-przywódcą partii politycznej w Szwecji, ale tylko na okres trzech lat, później aż do końca funkcję tę pełni jej mąż) to jednak partii już w lat5ach 80-tych straciła swoją siłę i znaczenie wśród innych ugrupowań neonazistowskich.

Historia NRP począwszy od lat 70. w sposób typowy dla tego ruchu bez przerwy ociera się o prawo. Aktywiści partii, jej odłamów VAM, które często powiązane są z klubami motocyklowymi, coraz częściej trafiają do więzień za morderstwa, prześladowanie, pobicia, rozboje i ataki bombowe.

NRP przetrwała 53 lat do 31 grudnia 2009 roku. Nie przypadkowo. Wraz z rosnącym znaczeniem ultraprawicowej Partii Szwedzkich Demokratów (SD) i jej wysokimi notowaniami w sondażach przedwyborczych i całkiem realną szansą by partia ta zdobyła miejsca w parlamencie szwedzkim, jawna działalność partii nazistowskich, może jedynie przeszkadzać wszystkim tym, którzy są zwolennikami teorii „Szwecja dla Szwedów”. Jednocześnie radykalizacja nastrojów doprowadziła do tego, że sama ideologia już nie wystarcza. Na szwedzkiej ultraprawicy obok VAM dominują obecnie trzy ugrupowania neonazistowskie, które żądają radykalnych przemian, nawet nie odżegnując się od użycia siły. NRP ze swoją frazeologiczną ideologią stała się przeżytkiem.

Według EXPO i tajnej policji SÄPO najsilniejszym ugrupowaniem neonazistowskim był w ostatnim czasie Front Narodowo-socjalistyczny (NSF), który w 1994 roku założył w Karlskronie Björn Björnqvist. Początkowo było to jedynie ugrupowanie skupiające przede wszystkim młodych ludzi w Karlskronie, dopiero w 1999 roku w Källinge, nieopodal Karlskrony, podczas obchodów 110-rocznicy urodzin Adolfa Hitlera, jej nowy przywódca, wówczas 23-letni Anders Högström (czytaj o nim na stronie sąsiedniej NGP) ogłosił, że NSF staje się partią polityczną. W 2006 roku NSF wystawiła swoich kandydatów w wyborach parlamentarnych, ale zdobyła jedynie 1417 głosów (0,03%) co oczywiście nie dało jej żadnych szans. W 2008 roku partia została rozwiązana i w jej miejsce powstała Svenskarnas partii (czyli Partia Szwedów – SVP), która określa się jako partia nacjonalistyczna. Jej przewodniczącym jest Daniel Höglund a jego zastępcą Anders Ärleskog, który wcześniej przewodził NSF. Partia w swoim programie odżegnuje się od neonazimu, ale tak naprawdę wiele się nie zmieniło: jako główny cel formułuje etniczną hegemonię, obywatelami szwedzkim powinny zostawać osoby posiadające genetycznie i kulturowe korzenie zachodnie. Organem propagandowym partii jest gazeta „Realisten”.

Rokiem przełomowym dla szwedzkiego neofaszyzmu był 1999. Wówczas na łamach największych dzienników szwedzkich opublikowana została lista 62 nazwisk, wraz ze zdjęciami, czołowych aktywistów neonazistowskich. Ten radykalny krok podyktowany był rozwojem sytuacji w Szwecji, gdy doszło do kilku tragicznych zdarzeń: w Malexander zastrzelono policjantów – zabójcą był Jackie Arklöv, który sympatyzował z NSF, publikował w pismach wydawanych przez neonazistów; w komunie Nacka pod samochodem dziennikarza Petera Karlssona (pseudonim), który w „Aftonbladet” pisał na temat odradzającego się nazizmu, podłożono bombę, która zraniła jego i bardzo ciężko jego 8-letnie dziecko; a w sztokholmskiej dzielnicy Sätra dwóch neonazistów zamordowało syndykalistę związkowego Björna Söderberg, który ujawnił, że w zarządzie jednego ze związków zawodowych zasiada działacz nazistowski. Wszystkie te wydarzenia doprowadziły do największej po II wojnie światowej mobilizacji ruchów antynazistowskich w Szwecji.

Społeczne uświadomienie zagrożeń jakie niesie za sobą rozwój ugrupowań neonazistowskich dało początkowo efekt. Ruchy te nie rozwijały się tak jak poprzednio, wiele komun (m.in. Karlskrona) wprowadziło specjalne programy mające ograniczyć wpływy tychże ugrupowań, wzmożono działania tajnej policji i prokuratury. Wcześniej co trzeci sprawa przeciwko neonazistom prokuratura musiała umarzać gdyż wycofywali się świadkowie oskarżenia zastraszani przez gangi współpracujące z  nazistami.

Z biegiem czasu znaczenie NSF malało (m.in. przez odejście z ruchu Andersa Högströma), ale nadal aktywne były inne ugrupowania. W latach 90-tych bazą neonazistów były grup VAM i związane nimi  grupy muzyczne Kazoo z Boras i Ultima Thule z Nyköpingu. Na zorganizowanym w sierpniu 1999 roku festiwalu muzycznym Holmgang, wzięło udział kilkuset neonazistów repezentujących m.in. Nationell Ungdom Göteborg, sztokholmskich skinów, NSF Klippan i Brödarskapet Wolkpack. Ultima Thule uważana była za najbardziej reprezentatywny zespół muzyczny reprezentujący VAM, i przez parę lat dominowała na tynku „muzyki vam”. W 2000 roku grupa atyfaszystowska podpaliła w Nyköpingu studio Svea Musik, gdzie UT nagrywała płyty i zniszczyła całe archiwum.

Inną grupą, która zyskała wówczas popularność w kręgach europejskiego neofaszyzmu była Blood & Honour Scandinavia. Ta szwedzka grupa miała swoich fanów przede wszystkim w Danii i Niemczech. Nagrywała płyty w duńskiej wytwórni Ragnarock Records; policja gromadząc dowody w procesie przeciwko B&H (za podżeganie do rasizmu) odkryła, że w rejestrze stałych klientów wytwórni było 8402 nazwisk: z tego 5190 od osób zamieszkałych w Niemczech. Ragnarock Records odegrała ważną rolę w całym ruchu neonazistowskim w Europie, udzielając organizacjom wsparcia finansowego i drukując materiały propagandowe. W 1998 roku RR próbował stworzyć nordycką organizację parasolową w skład której miały wejść duńska partia nazistowska DNSB, norweska NNSB, szwedzki NSF i Blood & Honour. Nie udało się to, a w 1999 roku grupy antyfaszystowskie dokonały zamachu na drukarnię RR i zniszczyły sprzęt.

Demonstracja NMR w Falun.

W 2000 roku Blood & Honour próbowała rozszerzyć swoją działalność w Szwecji i stworzyła lokalne organizacje: najpierw w Ljungbyhed koło Klippan, później w Huskvarnie, Göteborgu i Sztokholmie. Grupą w Huskvarna przewodzili dwaj bracia Tom i Roger Olsson, ale nie dało im się stworzyć silnej organizacji. W Sztokholmie miejscem spotkań skinów i neonazistów było lądowisko helikopterów na Riddarholmen, koło Starego Miasta. Wkrótce zaczęło tam dochodzić do starć między różnymi grupami, także do pobić imigrantów i gejów. Przełomem był napad skinów na imigranta z kraju afrykańskiego, który broniąc się ciężko ranił nożem czterech napastników, innym razem grupa antyfaszystów zaatakowała skinów zmuszając ich do ucieczki.

Mniej spektakularna jest historia innych ruchów muzycznych związanych z VAM: Nordland i Blod & Ära. Ta ostatnia działała głównie na terenie Södertälje i w Uppsali.

Wszystkie grupy były w jakiś sposób powiązane z NSF. Być może dlatego, że partia ta miała najbardziej rozbudowaną strukturę a jej najbardziej aktywne oddziały znajdowały się w Klippan, Örebro, Ludvika, Karlskronie, Helsingborg, Nybro, Fagersta i Trollhättan. Ale wspomniany wspólna publikacja listy 62 szwedzkich nazistów przez Dagens Nyheter, Svenska Dagbladet, Aftonbladet i Expessen doprowadziła do rozbicia ugrupowania. Część działaczy odeszła, część przeniosła się do innych miejscowości, inni stanęli przed wymiarem sprawiedliwości. A jeszcze inni znaleźli swoje miejsce w innych podobnych ugrupowaniach. Poważny ciosem dla wielu aktywistów były wypowiedzenia z pracy, wypowiedzenia mieszkań i wyrzucenie ze związków zawodowych. Te metody okazały się w wielu przypadkach skuteczne.

Znacznie bardziej radykalne od NSF, a ponadto według policji szwedzkiej, o charakterze niemal paramilitarnym są pozostałe ugrupowania: Svensk Motstandsrörelse (niektórzy uznają to ugrupowanie za fundamentalistyczną sektę ) i Nationella Alliansen (NA), które po wewnętrznych sporach opuściło wielu aktywistów zawiązując kolejne ugrupowania jako Hembygdspartiet (HbP), Svea SA, AntiAFA, NS-Stockholm czy Salemfonden i Gula korset. Liderem tych ostatnich jest Robert Vesterlund wydający neonazistowską gazetę „Info-14”. Grupa ta od 2001 roku organizuje tradycyjne marsze w podsztokholmskiej dzielnicy Salem. W pierwszym marszu uczestniczyło niemal 2000 osób, a ostatnim, w grudniu 2009 roku już tylko ok. 500. Inną organizacją, która szuka inspiracji w hitlerowskich Niemczech jest Dalarnas Fria Nationalister, według SÄPO jedna z najbardziej agresywnych grup nazistowskich w Szwecji.

Svea SA (działająca w Kalmarze i Nybro) założona została przez Kima Blomqvist wcześniej związanego z NSF. W swoim programie określała się jako organizacja narodowo-rewolucyjna i powiązane była z gangiem przestępców (grupa NRA: Tony Olsson, Andreas Axelsson i Jackie Arklöv), którzy odpowiedzialni są za napady rabunkowe i zabójstwo dwóch policjantów w Malexander. Członkowie Sveas AS wielokrotnie stawali przed sądem za rozboje i napady, a Blomqvist oskarżony był za grożenie lokalnym politykom w Oskarshamn.

Od 1999 roku zmieniło się w Szwecji wiele. Organizacje, które kiedyś bez skrępowania mówiły o swojej nazistowskiej ideologii, dzisiaj albo nie istnieją, albo zmieniły nazwy i z taktycznych powodów określają swoją ideologię bardziej ogólnikowo: jako nacjonalistyczną. Publikacja listy najbardziej aktywnych neonazistów (ich średnia wieku wynosiła ok. 25 lat) złamała kręgosłup tego ruchu, ale nie doprowadziła do całkowitej likwidacji. Mówi o tym raport EXPO. Ale mimo istnienia nadal wielu organizacji i stale rosnącej liczby aktywnych oddziałów VAM, polityczne znaczenie partii nazistowskich w Szwecji jest nikłe. Nie mają one także żadnego poparcia społecznego. Ale są coraz głośniejsze i coraz częściej korzystają z nowych sposobów propagowania swoich idei – głównie za pomocą Internetu. Istnieje obecnie około 80 stron szwedzkich internetowych prowadzonych przez ugrupowania neonazistowskie. I liczna ta stale rośnie. Celem jest bowiem dotarcie do młodzieży.

Demonstracja NMR podczas Almedalsveckan na Gotlandii w 2018 roku.

Poza stronami należącymi bezpośrednio do organizacji nazistowskich, są też takie, które w sposób bardziej zakamuflowany prowadzą propagandę nie określając jednoznacznie swoich powiązań. Taką stroną jest portal Nationell.nu gdzie znajdziemy statystyki dotyczące przestępczości wśród imigrantów, a także listy firm żydowskich działających w Szwecji. Znajdziemy tam także adresy stron szwedzkich propagujących teorię, że holocaust to tylko wymysł żydowskich mediów. Prawdopodobnie strona jest prowadzona przez aktywistów Folkfronten, czyli Svenskarnas parti (SVP) na czele której stoi wspominany już wcześniej Daniel Höglund. SVP jako partia legalnie działająca i zarejestrowana w komitetach wyborczych, na swojej stronie internetowej unika jakichkolwiek zdecydowanie kontrowersyjnych treści.

Lisa Bjurwald, które niedawno prowadziła badania nad ruchami nazistowskimi w Szwecji zauważyła, że wśród aktywistów jest także coraz więcej kobiet, co burzy dotychczasowe wyobrażenie, że ruchy te były zarezerwowane dla mężczyzn. W 1999 roku na liście 62 szwedzkich nazistów była tylko jedna kobieta, Karolina Bengtsson z Örebro. Dzisiaj kobiet jest dużo więcej. Zdaniem Bjurwald, to co skłania kobiety do angażowania się, to ideologia „białej rasy” i propaganda, że białe kobiety są ofiarami gwałtów dokonywanymi przez imigrantów.

O ile ruchy nazistowskie w Szwecji można uznać za „brunatny koloryt” szwedzkiej demokracji i raczej nie stanowią one realnego dzisiaj zagrożenia, to sprawa komplikuje się w przypadku Sverigedemokraterna (SD). W 2006 roku partia zdobyła w wyborach parlamentarnych 162.463 głosy (2,93%), ale już w ostatnich wyborach w 2018 roku niemal 19%. To partia powstała w 1988 roku, określająca się jako partia demokratyczna i nacjonalistyczna. W swoim programie opowiada się m.in. za restryktywną polityką wobec imigrantów i uchodźców. Chociaż odcina się od ruchów nazistowskich, to jednak wielu aktywistów nie kryje swoich sympatii dla VAM i innych radykalnych ugrupowań. Jak odkryli dziennikarze popołudniówki „Expressen” wielu funkcjonariuszy SD wpiera finansowo m.in. Svensk Motstandsrörelse i Nationella Alliansen.

Szwedzki nazizm to cena jaką tutejsze społeczeństwo płaci za demokrację.

Tadeusz Nowakowski (Nowa Gazeta Polska)

Kommentera