Zarządzanie nastrojami

Zabójstwo prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza podczas imprezy zorganizowanej dla wsparcia Orkiestry Świątecznej Pomocy poruszyła wszystkich. No, może nie całkiem wszystkich. W Szwecji brutalny mord upamiętnili w poniedziałek 14 stycznia Polacy w Malmö na manifestacji na Stortorget. Zorganizowało ją Zrzeszenie Organizacji Polonijnych w Szwecji. Wydarzenia w Polsce przemilczał Kongres Polaków w Szwecji – swego czasu organizacja stojąca na straży Wolnej Polski – dzisiaj zdominowana przez zwolenników ”Dobrej Zmiany”.

Na stronach Facebookowych i forach internetowych dominowały wyrazy wsparcia i zaniepokojenia tym, co dzieje się w Polsce. Ale i pojawiły się wpisy pełne nienawiści podsycające napiętą atmosferę. Również na forach dyskusyjnych prowadzonych w Szwecji (m.in. PoloniaInfo.se).

 

W większości komentarzy zwraca się uwagę na język nienawiści, który dominuje w Polsce i na przymykanie oczu na rosnące zagrożenie ze strony ultraprawicowych, faszyzujących środowisk. Ale nawet takie wydarzenie, jak zabójstwo Adamowicza, nie jest dla wielu środowisk żadnym hamulcem w propagowaniu przez nich nienawiści.

Zaledwie dzień po morderstwie w Gdańsku na stronie FB – Katolicy Sztokholm  – należało by raczej napisać ”Pseudokatolicy Sztokholm” – prowadzonej przez Pawła Cwynara – nawróconego kryminalistę, hołubionego przez środowiska związane z PiSem i polskich nacjonalistów, a także tutejszą misję katolicką w Sztokholmie – znowu znalazł się wpis promujący antyislamskie nastroje – tym razem reklamujący znanego ze swoich skrajnych komentarzy ex muzyka Jerzego Grunwalda (do niedawna mieszkającego w Szwecji – dzisiaj ”na emigracji” w Polsce”).

Nakręcanie nastrojów trwa w najlepsze.

Zacytujmy to co napisał na stronach internetowych ”Tygodnika Powszechnego” ks Andrzej Boniecki:

Śmierć prezydenta Pawła Adamowicza z ręki człowieka być może szalonego wstrząsnęła Polakami. Jak świat światem szaleńcy i przebiegli zamachowcy mordowali wybitne postacie. Ali Ağca strzelał do papieża, zastrzelono prezydenta Kennedy’ego… długo można by wyliczać. A ileż takich zabójstw nie dociera do naszej świadomości, odnotowują je co najwyżej kroniki policyjne.

Mówi się, że morderca jest psychicznie chory. O dziewczynie, która z nożem rzuciła się na Brata Rogera z Taizé i go zabiła, także się mówiło, że była psychicznie nie w porządku. Eligiusza Niewiadomskiego, zabójcy prezydenta Gabriela Narutowicza, nie badali psychiatrzy. Z późniejszych analiz i studiów wynika, że był on co najmniej socjopatą i z pewnością człowiekiem niezrównoważonym psychicznie. Prof. Jerzy Szacki, wybitny socjolog, po zabójstwie Marka Rosiaka, pracownika łódzkiego biura Prawa i Sprawiedliwości w 2010 r., nawiązując do zamachu na Narutowicza, napisał: „Jeśli człowiek nie potrafi się zdystansować wobec wydarzeń, nie panuje nad swoimi emocjami lub jest chory, to spirala nienawiści rozkręcona przez polityków może mieć taki finał”. Faktycznie, po wyborze Narutowicza spirala nienawiści została rozkręcona do granic możliwości.

Osoby o zachwianej psychice bywają czułe jak sejsmograf na to, co się dzieje i na co jest – jak im się wydaje – przyzwolenie. Ludzi o zachwianej psychice są miliony.

Zapowiadano, że teraz, po śmierci Pawła Adamowicza wyruszą marsze przeciw nienawiści. Miałyby nas zjednoczyć. Piękny gest, tylko czy na pewno marsz jest najlepszym remedium na nienawiść? Oby!

Do znudzenia wszyscy lamentujemy nad „językiem nienawiści”. Ten język demaskujemy u innych. Nawet jeśli za używanie go zostały wyznaczone kary, to z ich aplikowaniem nadal są kłopoty. Żeby się wyzbyć „języka nienawiści”, należy z serca usunąć nienawiść. Czy nasze polityczne spory muszą się zmieniać w walkę na śmierć i życie? Czy tak trudno się pogodzić z myślą, że zwykłą koleją rzeczy dziś rządzący, jutro odejdziemy od władzy, a na nasze miejsce wejdzie dawna opozycja? Czy tak trudno się pogodzić z myślą, że i wtedy nadal trzeba żyć razem, że od pragnienia władzy ważniejsze musi być dobro wspólne ojczyzny i obywateli?

(opr. ngp)

Lämna ett svar