Smród narodowy

4 miliony Polaków nie myje zębów, a 800 tysięcy nie ma własnej szczoteczki. 25 procent Polaków myje się raz w tygodniu. Statystyczny Polak zmienia majtki co drugi dzień. Higiena to nasza narodowa zmora.

 

4 miliony Polaków nie myje zębów, a 800 tysięcy nie ma własnej szczoteczki. Szkolne gabinety stomatologiczne stanowią zaś ewenement – nie działają m.in. w Krakowie, Białymstoku, Katowicach czy Kielcach. 25 procent Polaków myje się raz w tygodniu. Statystyczny Polak zmienia majtki co drugi dzień. Higiena to nasza narodowa zmora.

Polacy śmierdzą i oburzają się gdy ktoś zwróci im na to uwagę. Tuż przed wakacjami temat ten poruszył w jednym ze swoich felietonów w „Newsweeku” Marcin Meller. Burza jaką tym artykułem wywołał nie pokazała, że mniej ważny był smród, a istotniejsze poczucie dumy narodowej. Profesor Zbigniew Mikołejko odnosząc się do tej „narodowej” dyskusji stwierdził, że napiętnowanie śmierdzących Polaków spotkało się z takim oburzeniem, ponieważ polskie społeczeństwo woli się okłamywać i mitologizować. Wojna o brudasów to zatem jedynie odzwierciedlenie wielu naszych narodowych kompleksów i schematów, w które popadamy. – Wiemy, że znaczna część obywateli się nie myje, ale mamy tyle kompleksów, tyle słabości, że musimy stworzyć złudzenie – przekonywał Mikołejko.

Polak jest czysty, schludny, pobożny, pracowity – wylicza profesor. –  To taki fantom, skorupa, za którą się chowamy. Jak ktoś tego dotknie, a – nie daj Boże – nakłuje, Polak zaczyna wrzeszczeć. Właściwie część Polaków, ci, którzy mają coś za uszami. Niedomywają się na przykład, ale są przekonani, że są czyści. Nie opiekują się dziećmi, ale są przekonani, że się opiekują. Są w gruncie rzeczy niereligijni, ale przekonani, że są niezwykle pobożni. I fikcja staje się dla nich bardziej prawdziwa niż rzeczywistość.

W ocenie profesora, to też przede wszystkim efekt trudnej przeszłości naszego narodu. Czasów, gdy ”Polak był na samym dnie”. Prof. Mikołejko twierdzi, że stąd bierze się charakterystyczna dla polskiego społeczeństwa ciągła potrzeba dowartościowywania się. Jednocześnie nie robimy wiele, by to, w co wierzymy stało się rzeczywistością. Wielu Polakom wystarczy więc, że po roku 1989 powróciliśmy do cywilizowanej Europy. – No to skoro tak jest, skoro odnieśliśmy taki triumf, to teraz nie musimy się zmieniać, używać mydła i tak dalej – różnych rzeczy nie musimy. Wystarczy, że uwierzymy, że jesteśmy cywilizowani, świetni, doskonali może – tłumaczy filozof.

Zbigniew Mikołejko wyjaśnia również, dlaczego polemika z takim idealnym obrazem Polaka rodzi zwykle wielkie kontrowersje i kto na tym oburzeniu społecznym bardzo mocno korzysta. Naukowiec przypomina z jaką reakcją spotkał się jego głośny felieton uderzający w wizerunek polskich matek.

Okazuje się, że higiena jest związana zarówno z wiekiem, płcią, statusem społecznym, a także zarobkami. Zęby myją częściej kobiety i ludzie z wyższym wykształceniem. Mycie rąk po powrocie do domu to z kolei domena osób, które wykonują ”brudne prace”. Przed posiłkiem najrzadziej robią to rolnicy. Co ciekawe, według obserwacji badaczy z Państwowego Zakładu Higieny, ręce myją częściej ci ludzie, którzy mają w domu pralkę.

Śmierdzący Polak to problem ideologiczny i patriotczny. Ale badania przeprowadzone przez Państwowego Zakładu Higieny, jedną z firm stomatologicznych, a także producenta męskich kosmetyków, nie pozostawiają złudzeń. 17 procent badanych Polek nie myje się codziennie, uznając, że kąpiel co drugi lub trzeci dzień wystarczy. 25% myje się raz w tygodniu lub rzadziej. Co piąty badany przez PZH nie używa dezodorantu w ogóle. 30% robi to ”od czasu do czasu”. 60% nie korzysta z wody i mydła po wyjściu z toalety.

Według listy Mellera największą bolączką jest kiedy jedzie się metrem obok kolesi w koszulkach na ramiączkach, co samo w sobie jest obleśne w centrum miasta, a im tak wali spod tych pacholców, tak capi nieprzytomnie jak z kibli w dawnej bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, tych przy samym wejściu do świątyni czytania, które na dzień dobry atakowały niezapomnianym i absolutnie morderczym bukietem. Z kolei inny z autorów skomentował sprawę prosto: Są dwa ważne powody, dla których Polska mi zbrzydła, za dużo święconej wody, za mało zwykłego mydła….

Posługując się raportem PZH ”Zwyczaje higieniczne Polaków” można stwierdzić, iż najczęściej spotykanym obyczajem higienicznym jest mycie rąk, że elementarne zachowania związane z higieną osobistą są bardziej powszechne wśród kobiet niż mężczyzn i że wykazują one wyraźną zależność od wieku. Najsilniej wyraża się związek zachowań higienicznych z poziomem wykształcenia – im jest ono wyższe tym zachowania higieniczne bardziej pożądane.

Problem jest o tyle trudny, że smrodliwe towrzystwo z reguły nie lubi gdy zwraca się mu uwagę na brak higieny. Jedna z podstawowych zasad savoir-vivre mówi, że nikomu nie wolno robić przykrości. W żaden sposób. A tutaj zrobienie przykrości jest wręcz nieuniknione. (opr. NGP)

Lämna ett svar